Epoki epokom epokami
Zegarek na czas, w wazonie świeże kwiaty.
Powstała opera, panowie i panie chodzili na sobotnie premiery. W sklepach kość słoniowa, koronki i puchary ze złota.
Wąsy opadły wraz z powiekami. Róże i krzyż, na drogę Ancient Regime, niech prowadzi ich płomień korowodu ostatniego balu w strzelistych komnatach.
-Puk, puk!
Wchodzi bosonoga dziewczyna, roześmiane chłopaki, lotofagowie. Nie zabrakło Simone i Paula.
Miłość, ślady szminki są jak hurma, którą noszą na rękach. Prowadzi ich Wodnik.
Wszystko, na co spojrzy człowiek, mieni się kolorami.
Niech nam euforia na wieki wieków OM!
-Puk, puk!
Stoi kobieta w kolii koloru jej ust, dzierżąc gotycką parasolkę. Mało sprośny mnich marszczy czoło. Czy to powrócił Ancient Regime? Nie, to przebierańcy, a ich imiona Nienawiść, Obojętność i Wilk, bo nim powinien być człowiek człowiekowi.
Miłość to tylko chory obowiązek, a lekarstwem wypowiadanie modlitw, na klęczkach, w pokorze i Państwo Boga, w którym Go nie ma.
*
Ryglujemy drzwi deskami i metalowymi prętami. Coraz głośniej prą do nich cienie anihilacji. Mając jeszcze nadzieję, oglądamy występy drag queen w duchu Ancient Regime.

![Noc Muzeów w Muzeum Hutnictwa. „Świat na głowie”, kapelusze gwiazd i potęga stali [ PROGRAM ]](https://tvs.pl/wp-content/uploads/2026/05/muzeum_glowne_2026.05.08-1-2.webp)










