Emerytka Urszula (wszyscy nazywali ją Urszulką) Jadwigówna, z trudem przewróciła się na drugi bok, wzdychając ciężko. Stawy ją bolały, nogi miała jak balony. Miała już po dziurki w nosie wizyt u lekarzy, zmęczona była już tym całym leczeniem. Mieszkała sama. Nigdy nie była mężatką. Syn przyszedł na świat kiedyś, z jej pierwszej, młodzieńczej miłości. Wtedy […]