Jeśli masz dość kotletów, które po kilku minutach robią się miękkie i tracą chrupkość, ten patent może cię naprawdę zaskoczyć. Sama długo smażyłam kurczaka w klasycznej panierce, ale odkąd wypróbowałam tę wersję, wracam do niej regularnie. Kotlety wychodzą złociste, soczyste i przyjemnie chrupią przy każdym kęsie.