Ekspertka UPWr: Czy kury mogą być szczęśliwe i które jajka są najlepsze?

swidnica24.pl 1 godzina temu

Czy reklamowy slogan „jajka od szczęśliwych kurek” ma cokolwiek wspólnego z prawdą? Czy jaja od kur zielononóżek są bardziej wartościowe? Jak sprawdzić, czy jajko jest świeże i czy przechowywanie ich w lodówce wydłuża ich termin spożycia? M.in. na te pytania odpowiada dr Joanna Rosenberger z Zakładu Hodowli Drobiu UPWr.


„Szczęśliwa nioska, pyszne jajko”, „jajka z nutką szczęścia” czy „jajka od szczęśliwych kurek”. Producenci zalewają nas hasłami, które zachęcają by kupować te, a nie inne jaja. Czy te slogany reklamowe mają coś wspólnego z prawdą? Czy kury mogą być szczęśliwe?

– Rozważania na ten temat należy zacząć od zastanowienie się nad tym, co to znaczy, iż kura jest szczęśliwa. I od razu podkreślam, iż nie odmawiam zwierzętom odczuwania emocji, bo te są bardzo ważne z punktu widzenia zwiększenia przeżywalności. Dobór naturalny faworyzował osobniki, które odczuwały emocje. Na przykład strach pozwala uniknąć obecnych i przyszłych zagrożeń, a przyjemność skłania do powtarzania zachowań, które ją powodują (jedzenie, rozmnażanie, przebywanie w grupie). Poza tym układ nerwowy nasz i zwierząt są podobnie zbudowane, dzielimy wspólne neuroprzekaźniki – nie ma więc podstaw, aby odmawiać zwierzętom tego, iż odczuwają emocje.

Nie możemy jednak antropomorfizować kur. Są to organizmy, które podlegały innym czynnikom selekcyjnym, mają inną historię ewolucyjną, a w związku z tym inne potrzeby i sposób odbierania otaczającego je świata. Nie jest to ani dobre, ani złe, po prostu inne. Inne jest dla nich również poczucie szczęście.

I dlatego szczęśliwe zwierzę to takie, którego wszystkie potrzeby fizjologiczne i behawioralne zostały spełnione. Szczęśliwa kura to kura zdrowa, najedzona, napojona, przebywająca w komforcie termicznym, która ma możliwość grzebania, kontaktów socjalnych, składania jaj w gnieździe…

Odpowiadając na pytanie – tak, kury mogą być szczęśliwe, ale dla nich wyznacznikami szczęścia są inne rzeczy niż dla nas i tak – slogan „jaja od szczęśliwych kurek” może być prawdziwy, jeżeli producent jaj podporządkowuje się licznym regulacjom określającym warunki prawidłowego dobrostanu niosek.

Czy wartość odżywcza jaj jest zależna od tego z jakiego chowu są kury? Czy to tylko kwestia dobrostanu tych ptaków i naszego podejścia do niego?

– Jajo jako komórka rozrodcza jest bardzo „konserwatywne” jeżeli chodzi o zmiany składu. Pewne rzeczy, jak barwa żółtka, smak i zapach zależą od żywienia ptaków, ale skład białek, tłuszczów, wody, witamin są w dużej mierze stabilne. Pamiętajmy, iż kura to takie zwierzę, które potrafi zjeść rzeczy niejadalne: śrubki czy nakrętki, jeżeli pomyli je z gastrolitami (kamienie i ziarna piasku znajdujące się w żołądku ptaka, które pozwalają mu rozcierać pokarm), ale słyszałam też o kurach, które zjadły piankę montażową, styropian i inne nietypowe rzeczy. Wiele toksyn jest następnie deponowanych w jajach. Tym samym, ponownie, czy jajo jest „zdrowe” zależy od odpowiedzialności hodowcy.

A jajka od kur zielononóżek?

– Jajo samo w sobie jest bardzo cennym pokarmem. Pochodzenie (od rasy, linii) ma pewne znaczenie, ale nie jest ono tak duże, jak przedstawiają to media oraz reklamy. Jaja zielononóżek rzeczywiście mają nieco mniej cholesterolu, ale z drugiej strony nasz organizm produkuje go w znacznej ilości sam. Tym samym jaja wydają się najmniej problematycznym jego źródłem.

Nieznacznie korzystniejszy jest również profil kwasów tłuszczowych u zielononóżek. Jaja zielononóżek są z pewnością mniejsze niż komercyjnie użytkowanych ras i linii, a liczba składanych jaj mniejsza. Tak więc różnice istnieją, ale na skład jaja w największym stopniu wpływa żywienie nioski.

Czy daty przydatności jaj do spożycia są wiążące? Jak długo jajo jest świeże i jak wiele zależy od tego, jak je przechowujemy?

– Wzorcowy smak i zapach jajo ma kilka godzin po zniesieniu, a jego świeżość, a tym samym data przydatności do spożycia, zależą od warunków przechowywania.

Np. niska wilgotność otoczenia sprawia, iż woda z wnętrza jaja szybciej paruje, co przyśpiesza proces starzenia.

Jaja w lodówce możemy natomiast przechowywać znacznie dłużej niż w temperaturze pokojowej, a w temperaturze około 2 stopni powyżej zera – bez wyraźnego pogorszenia jakości jaja – choćby przez trzy, cztery miesiące.

Tym samym data podana na opakowaniu jaj jest datą minimalnej trwałości, a jaja często nadają się do spożycia znacznie dłużej, w zależności od warunków przechowywania.

Jak więc sprawdzić w domu, czy jajo jest świeże?

– Najłatwiej wrzucając nieugotowane jaja do wody. jeżeli unoszą się na powierzchni, oznacza, iż są stare. Wraz z procesem starzenia wyparowuje z jaja woda i jest zastępowana powietrzem. To sprawia, iż obserwujemy powiększanie się komory powietrznej, a jajo staje się lżejsze i unosi się na powierzchni. Po rozbiciu, w takim starym jaju nie widzimy białka gęstego, które uległo rozrzedzeniu na drodze rozpadu kompleksu owomucyna-lizozym, a żółtko jest bardziej „rozlane, płaskie” oraz łatwiej ulega rozlaniu z powodu degradacji błony witelinowej, która otacza żółtko.

/Źródło Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, materiał nadesłany/
fot. UPWr

Idź do oryginalnego materiału