Dziurawe ubrania, brudne majtki, buty bez pary. Pokazali, co ludzie oddają potrzebującym

natemat.pl 1 godzina temu
Nie każdy dar jest pomocą. Czasem staje się jedynie sposobem na wyczyszczenie własnej szafy. A dla osoby, która go otrzymuje źródłem poczucia upokorzenia. pozostało jeden aspekt, o którym się zapomina. – o ile 30 proc. rzeczy, które do nas trafiają, nadaje się wyłącznie do utylizacji, wydajemy tysiące złotych na pozbycie się tych ubrań, zamiast przeznaczyć te pieniądze na wsparcie naszych podopiecznych – podkreśla Lusia Żagałkowicz, prezeska i założycielka warszawskiej Fundacji Serce Miasta.

Idź do oryginalnego materiału