Dzisiaj znów miałam ciężki dzień. Odprowadziłam męża, Wojtka, do pracy. Pocałowałam go w policzek przy drzwiach. Zamknęłam za nim drzwi, licząc na chwilę spokoju. Mieszkanie wynajmujemy w Krakowie od ślubu. Nie jest nasze, ale jest przytulne. Po remoncie, jasne, z widokiem na Wisłę. Właściciele wybrali nas jako spokojną, młodą parę. Tego dnia pracowałam zdalnie. Siedziałam […]