Dzisiaj, po latach, muszę podzielić się wspomnieniami, które do dziś budzą we mnie zdumienie – pod pewnymi względami choćby niedowierzanie

polregion.pl 8 godzin temu

Dzisiaj chcę opowiedzieć o czymś, co do dziś mnie zdumiewa.

Mój brat, Grzegorz, zaraz po politechnice wyjechał z Poznania.

Trafił do Lublina, do pierwszej pracy.

Planował zostać tam rok, może dwa.

Chciał odłożyć pieniądze i wrócić do kupienia mieszkania na Wildzie.

Życie miało inne plany.

Grzesiek poznał Elwirę, dziewczynę z Lublina.

Zakochał się od razu, mocno.

Wkrótce były zaręczyny.

Potem gwałtownie przyszedł ślub.

Mój brat został na wschodzie kraju.

Nikt z nas nie znał jeszcze Elwiry bliżej.

Na ich weselu nie mogłam być.

Byłam w ciąży z córką, Jagodą.

Siedziałam w Poznaniu, uziemiona całkowicie.

Tata też nie dostał urlopu w pracy.

Na wesele poleciała tylko mama.

Wróciła zachwycona, ale kilka powiedziała.

„Miła dziewczyna, uprzejma” – tyle usłyszałam.

Nowożeńcy od razu wyjechali w podróż poślubną.

Kontakt z Elwirą potem był rzadki.

Telefon raz na jakiś czas, nic więcej.

Lata mijały, a my jej nie znaliśmy.

Grzesiek przyjeżdżał sam, bez żony.

Tłumaczył, iż Elwira ma dużo pracy.

Nikt nie dopytywał, uznawaliśmy to za normalne.

Rodzina rozciągnięta między miastami, tak bywa.

Dlatego tegoroczna wiadomość była wielkim zaskoczeniem.

Grzegorz zadzwonił w sierpniu, podekscytowany.

„Przyjedziemy razem, oboje” – powiedział.

Zaplanowali całą trasę po Polsce.

Najpierw dwa dni u nas, w Poznaniu.

Potem wesele znajomej Grześka, gdzieś niedaleko.

Dalej spotkanie klasowe w Sopot.

Trasa długa, ambitna, pełna przystanków.

Czekałam na to spotkanie z niepokojem.

Jaka adekwatnie jest ta Elwira?

Czy polubimy się po tylu latach?

Mama przygotowywała dom jak na święta.

Piekła sernik, sprzątała pokoje gościnne.

Tata wyciągnął stare zdjęcia ślubne.

Jagoda, już dorosła, też była ciekawa.

„Nareszcie poznamy ciocię” – mówiła z uśmiechem.

Czekaliśmy na ten przyjazd z napięciem.

Co adekwatnie przywiezie ze sobą ta wizyta?

Jaka historia się za tym kryje?

Reszta czeka w kolejnej części.

Tyle dziś wiem na pewno.

Idź do oryginalnego materiału