Dziś w pamiętniku opiszę dzień, który odmienił moje życie. Była zima, mróz szczypał w policzki. Szyby w autobusie zaparowały od oddechów stłoczonych ludzi. Czuć było zapach taniego tytoniu i wilgotnych płaszczy. Na przystanku wsiadł mężczyzna koło pięćdziesiątki. Trzymał się poręczy, jakby zależało od tego jego życie. Pomyślałam, iż jest pijany. Jego szklane oczy mówiły jednak […]