W Twoim dziale pojawiła się nowa dziewczyna. Ładna, sympatyczna, zawsze uśmiechnięta. Zagaduje Cię przy ekspresie do kawy, śmieje się z Twoich żartów na przerwie, a Ty od tygodnia bijesz się z myślami – zaprosić ją gdzieś czy nie?
W mojej historii doradczej to pytanie wraca jak bumerang. Faceci boją się, iż stracą szansę na fajną dziewczynę. Jeszcze bardziej boją się jednak, iż zrobią z siebie pośmiewisko przed całym biurem.
Czy warto umawiać się z dziewczyną z pracy? Odpowiedź nie jest tak prosta, jak Ci się wydaje. Zapraszam do lektury!

Dlaczego dziewczyna z pracy tak bardzo kusi?
Zacznijmy od tego, iż Twoje zainteresowanie jest zupełnie naturalne. Dziewczyna z pracy ma kilka „przewag” nad kobietami poznanymi w internecie czy na mieście:
- widzisz ją codziennie, więc nie musisz wymyślać pretekstu do rozmowy,
- nie musisz przełamywać lodu – znacie się, więc stres przed zagadaniem jest dużo mniejszy,
- znasz ją „w akcji” – wiesz, jak rozmawia z ludźmi, jak reaguje na stres i czy ma poczucie humoru.
Nie będę Ci też wmawiał, iż związek z koleżanką z pracy jest z góry skazany na porażkę. Znam mnóstwo par, które poznały się właśnie w biurze i są ze sobą szczęśliwe od lat.
Ale właśnie ta łatwość jest pułapką.
Gdy coś przychodzi Ci łatwo, przestajesz myśleć o konsekwencjach. A tych w przypadku romansu w pracy jest całkiem sporo.
Romans w pracy – co tak naprawdę ryzykujesz?
Zanim zaprosisz ją na kawę, uczciwie odpowiedz sobie na pytanie: co się stanie, o ile nie wyjdzie?
1. Kosz na oczach całego biura
Po zwykłej odmowie na mieście idziesz dalej i nigdy więcej tej kobiety nie widzisz. Tutaj jest inaczej. Dostajesz kosza w poniedziałek, a we wtorek siedzicie razem na spotkaniu zespołu.
Da się to przeżyć. Nie będę Cię jednak oszukiwał – odrzucenie przez dziewczynę, którą widzisz 8 godzin dziennie, boli podwójnie.
2. Rozstanie, po którym nie da się odciąć
Załóżmy, iż się udało. Spotykacie się kilka miesięcy, a potem związek się rozpada. Co wtedy?
Wtedy najlepszą metodą jest odcięcie się od byłej i pójście dalej. Tylko jak masz się odciąć od kobiety, która siedzi dwa biurka dalej? Będziesz ją oglądał codziennie – razem z jej nowym chłopakiem na firmowej wigilii.
Wiem, iż rozstanie to nie porażka. Ale rozstanie z dziewczyną z pracy to rozstanie w trybie hard.
3. Plotki i reputacja
W pracy wszyscy wiedzą wszystko. Zanim zdążysz się obejrzeć, cały open space będzie żył Waszą relacją. A po ewentualnym rozstaniu jej wersja wydarzeń rozejdzie się szybciej niż Twoja. Uwierz mi.
4. Przełożona albo podwładna – pole minowe
Tutaj nie ma żartów. Relacja z szefową lub podwładną to konflikt interesów, zarzuty faworyzowania, a w najgorszym wypadku oskarżenia o molestowanie. Wiele firm ma też w regulaminach zapisy o związkach między pracownikami.
W takiej sytuacji możesz dosłownie stracić pracę.
5. Miłość i pieniądze w jednym worku
Praca to Twoje utrzymanie. Związek to Twoje życie prywatne. Gdy połączysz te dwie rzeczy i jedna się posypie, bardzo łatwo pociągnie za sobą drugą. Możesz stracić dziewczynę i spokój w pracy jednocześnie.

Jej uprzejmość to jeszcze nie zainteresowanie!
To jest najczęstszy błąd, jaki popełniają faceci. Dziewczyna z pracy się do nich uśmiecha, przynosi im kawę, śmieje się z ich żartów – i już planują wspólne wakacje.
Stop!
Kobieta w pracy jest miła, bo musi. Tak wygląda zwykły profesjonalizm. Jest uprzejma dla Ciebie, dla kierownika, dla pana z księgowości i dla kuriera. To nie jest flirt.
Jak odróżnić uprzejmość od prawdziwego zainteresowania? Zwróć uwagę, czy ona:
- sama szuka z Tobą kontaktu, także wtedy, gdy nie ma ku temu żadnego służbowego powodu,
- dopytuje o Twoje życie prywatne, a nie tylko o projekty,
- wydłuża rozmowy z Tobą, zamiast je grzecznie kończyć,
- zachowuje się przy Tobie inaczej niż przy innych facetach z pracy.
Jeżeli nic z tego się nie zgadza, to niestety – jesteś dla niej po prostu miłym kolegą z pracy. Więcej o tym, jak rozpoznać zainteresowanie, przeczytasz we wpisach Jak sprawdzić, czy podobam się dziewczynie oraz Dziewczyna cały czas się na mnie patrzy.
Uważaj! Kiedy lepiej sobie odpuścić?
Skoro znasz już ryzyko, wiesz, iż z dziewczyną z pracy trzeba uważać bardziej niż z jakąkolwiek inną kobietą. Nie oznacza to jednak, iż od razu musisz rezygnować.
Są natomiast sytuacje, w których raczej sobie odpuść. Chodzi o przypadki, gdy:
- jest Twoją przełożoną albo podwładną,
- ma chłopaka (i nie, „ona i tak się z nim zaraz rozstanie” to nie jest argument),
- pracujecie w jednym małym zespole i jesteście na siebie skazani,
- ta praca jest Ci naprawdę potrzebna,
- szukasz tylko przygody, a nie związku.
Jeżeli pasuje do Ciebie choć jeden z tych punktów – szkoda Twojej pracy, nerwów i dobrego imienia na coś, co z dużym prawdopodobieństwem nie wypali.
A o ile żaden z nich Cię nie dotyczy i naprawdę Ci na niej zależy? Możesz spróbować. Tylko zrób to z głową. Poniżej masz zasady, których musisz się trzymać.

Jak umówić się z dziewczyną z pracy, żeby nie zrobić z siebie pośmiewiska?
1. Nie nazywaj tego randką, ale wyciągnij ją sam na sam
Pierwsza zasada: nie zapraszasz jej na „randkę”. Takie słowo w biurze to proszenie się o kłopoty. Stawiasz ją pod ścianą, a ona musi od razu zdecydować, czy chce czegoś więcej z kolegą z pracy. Większość kobiet w takiej sytuacji odmówi, żeby było bezpieczniej.
Ale uwaga – nie popełnij drugiego błędu i nie uciekaj w spotkania grupowe. Wyjście z całym działem na piwo po pracy to nie randka. To impreza integracyjna, na której niczego romantycznego nie zbudujesz. Romantyczną więź budują wyłącznie spotkania sam na sam. Pisałem o tym szerzej we wpisie Dziewczyna nie chce się spotkać sam na sam.
Dlatego proponujesz jej luźne wyjście we dwoje. I bardzo ważne – proponujesz to też w cztery oczy, najlepiej bez żadnych świadków. Nie przy ekspresie pełnym ludzi, nie na spotkaniu zespołu i nie na firmowym czacie, który czyta pół działu. Złap moment, gdy jesteście sami, np. gdy wychodzicie razem z biura albo mijacie się na korytarzu.
Dlaczego to takie ważne? Bo przy świadkach stawiasz ją w niezręcznej sytuacji. choćby o ile ma ochotę się zgodzić, przy ludziach może odmówić tylko dlatego, żeby nie dać im tematu do plotek. A o ile odmówi – o Twoim koszu nikt się nie dowie.
Przykładowa propozycja:
- Słuchaj, w piątek po robocie idę sprawdzić tę nową kawiarnię na rogu. Idziesz ze mną?
A co, o ile zapyta: „A z jakiej okazji?” albo „A po co?”
Odpowiadasz na luzie, bez tłumaczenia się:
- Bez okazji. Po prostu chcę fajnie spędzić czas 😉
I tyle. Żadnych wyznań, żadnego „bo mi się podobasz”. Na to przyjdzie czas.
2. Na spotkaniu randkuj normalnie
To, iż nie nazywasz tego randką, nie oznacza, iż masz się zachowywać jak kolega z działu. To jest randka i prowadzisz ją jak randkę.
Miejsce sprzyjające rozmowie, niski budżet (koszt dwóch kaw w zupełności wystarczy), luz, żarty i przekomarzanki. Żadnego gadania o pracy, szefie i projektach – macie tego dość na co dzień. Dokładnie tak, jak opisuję to w Algorytmie Podrywu.
Jeżeli nie masz pomysłu na temat rozmowy, zajrzyj do wpisu O czym rozmawiać z dziewczyną na randce. A błędów, które najszybciej zabijają zainteresowanie, unikniesz dzięki tej liście.
3. Jedna propozycja, zero nacisku
Zaproponuj wyjście raz. o ile się zgodzi – super. o ile odmówi albo rzuci wymówką w stylu „w tym tygodniu nie dam rady” i nie zaproponuje innego terminu – temat zamknięty.
Pamiętaj: kobieta zawsze znajdzie czas dla faceta, który ją interesuje! Więcej na ten temat przeczytasz we wpisie Dziewczyna nie ma czasu w spotkanie.
Po odmowie zachowujesz się dokładnie tak samo jak wcześniej. Żadnych fochów, unikania jej na korytarzu ani ponawiania propozycji co tydzień. Dzięki temu nikt w biurze nie będzie miał o czym plotkować, a Ty zachowasz twarz.
4. W pracy – praca
Nawet o ile spotkania idą świetnie, w biurze trzymasz fason:
- nie opowiadasz kolegom, iż się spotykacie,
- nie ma czułości, trzymania się za ręce i wymownych spojrzeń na spotkaniach,
- nie przesiadujecie godzinami przy jej biurku.
Między spotkaniami ograniczasz też kontakt do minimum. Po to się spotykacie, żeby ze sobą rozmawiać. o ile wszystko obgadacie w pracy, na randce nie będziecie mieli o czym mówić.

Dziewczyna z pracy to nie jedyna kobieta na świecie
Na koniec jeszcze jedna ważna rzecz. Faceci, którzy zakochują się w koleżance z pracy, bardzo często wpadają w pułapkę myślenia „tylko ona”. Widzą ją codziennie, myślą o niej codziennie i po kilku tygodniach nie widzą świata poza nią.
A to prosta droga do desperacji. Kobiety wyczuwają ją na kilometr.
Dopóki nie jesteście parą, nie stawiaj wszystkiego na jedną kartę. Poznawaj też inne kobiety – tutaj znajdziesz kilka miejsc, gdzie to robić, a tutaj sposób na Tindera. Dzięki temu będziesz spokojniejszy, a ewentualny kosz nie zwali Cię z nóg.
Dziewczyna z pracy – czy warto?
Podsumujmy. Związek z dziewczyną z pracy może się udać, ale ryzykujesz dużo więcej niż przy zwykłym podrywie, więc musisz uważać. A o ile jest Twoją szefową, podwładną albo ma chłopaka – raczej sobie odpuść.
Jeżeli chcesz spróbować – zaproponuj wyjście w cztery oczy, bez świadków, nie nazywaj tego randką, randkuj z głową i nie naciskaj. W pracy zachowuj się profesjonalnie. Wtedy, niezależnie od wyniku, wyjdziesz z tej sytuacji z twarzą.
Pozdrawiam
Artur Witoś
PRZEŁÓŻ WIEDZĘ NA PRAKTYKĘ
Algorytm Podrywu
Od pierwszej rozmowy do budowania znajomości. Poznaj praktyczny poradnik o randkach i relacjach.
Zobacz poradnik







