Dziewczyna mojego syna nie zna podstawowych rzeczy… Co powinnam zrobić? Moja teściowa zmarła kilk…

newsempire24.com 6 godzin temu

Kilka lat temu odeszła moja teściowa. Po jej pogrzebie obiecałam sobie dwie rzeczy: po pierwsze nigdy nie będę źle mówić o zmarłych, po drugie bez względu na to, jaka synowa trafi do mojego domu, nie stanę się taką teściową jak ona.

Ale łatwo się składa takie przysięgi, a życie pisze własne scenariusze.

Mój jedyny syn, Marek, gdy skończył 25 lat, przyprowadził do nas na początku lata swoją dziewczynę.

Wierna swojemu postanowieniu, by nie mieszać się w jego sprawy, przyjęłam dziewczynę z otwartym sercem i przymrużeniem oka.

Przyrzekłam sobie, iż nie będę wytykać jej wad, nie będę udzielać lekcji, nie będę narzekać tego wszystkiego doświadczałam na własnej skórze od mojej świętej pamięci teściowej, przez co doszło między nami do zimnej wojny.

Nie chcę wyganiać ani Marka, ani jego wybranki z domu. Szczerze mówiąc, sprawia mi radość, gdy rano mogę zaparzyć im kawę, wiem, kto lubi jajka, kto owsiankę, a w weekendy chętnie ich rozpieszczam w tygodniu nie mam na to czasu, bo praca.

Wtedy najczęściej wychodzimy z mężem nad jezioro, do przyjaciółki, albo do mojej mamy robić przecier i ogórki na zimę młodzi zostają wtedy sami.

Jednak pewnego dnia wydarzyło się coś pozornie zabawnego, a ja do teraz nie mogę przestać o tym myśleć i postanowiłam to opowiedzieć. Otóż moja synowa Basia, wracając z pracy, pochwaliła się bluzką, którą kupiła okazyjnie nie była droga, a dodatkowo jeszcze taniej, bo brakowało jednego guzika.

Przymierzyła ją, obracała się przed lustrem bardzo ładnie w niej wyglądała. Następnego dnia, w piątek, miałyśmy pójść razem w odwiedziny, więc zapytałam, czy założy nową bluzkę Ale Basia się nie zdecydowała, bo nie potrafiła przyszyć guzika.

Ojej, wymsknęło mi się. Naprawdę mnie to zdziwiło, iż dwudziestodwuletnia dziewczyna nie miała w domu igły, nici i guzika.

I zaczęłam się zastanawiać: jak ona sobie poradzi w życiu? Jak będzie dbać o dom, rodzinę, jak podejmować decyzje, skoro nie radzi sobie z czymś tak prostym?

Nie wiem więc, co powinnam zrobić dalej czy po prostu bez słowa przyszyć jej ten guzik, czy cierpliwie jej pokazać jak to się robi, czy może zostawić bluzkę w spokoju jeżeli będzie chciała, to się nauczy albo bluzka znajdzie swoje miejsce na dnie szafy bez guzika.

Jedno wiem na pewno nie chcę być tą zrzędliwą teściową, bo sama przeżyłam takie relacje i nie wspominam ich dobrze.

Idź do oryginalnego materiału