Dzień, w którym była teściowa przyszła choćby po kołyskę mojej córki. Kiedy powiedziałem mojej byłej teściowej, iż rozstaję się z jej synem, choćby nie mrugnęła okiem. Tym swoim lodowatym tonem, który matki synów opanowały do perfekcji, rzuciła tylko: No to jutro przyjdziemy zabrać rzeczy mojego syna. I przyszła spełniła groźbę. Były z bratem i jakimś […]