
Dla wielu kobiet pracujących za granicą Dzień Dziecka jest dniem pełnym sprzecznych emocji. Z jednej strony wiedzą, iż wyjechały, by zapewnić swoim dzieciom lepszą przyszłość, z drugiej – boleśnie odczuwają brak możliwości wspólnego świętowania. Jak wygląda Dzień Dziecka oczami mamy, która kocha swoje dziecko, ale nie może być przy nim w tym wyjątkowym dniu?
Nie każda mama może być tego dnia obok swojego dziecka
Dzień Dziecka kojarzy się z uśmiechem, prezentami, wspólnym spacerem czy rodzinnym popołudniem. Jednak dla tysięcy kobiet pracujących za granicą jest to jeden z tych dni, które wywołują mieszane uczucia.
Bo jak świętować Dzień Dziecka, gdy własne dziecko jest setki lub tysiące kilometrów dalej?
Dla wielu mam pracujących w Niemczech, Holandii, Belgii, Szwajcarii, Austrii, Wielkiej Brytanii czy innych krajach Europy ten dzień bywa pełen tęsknoty, wzruszeń i pytań, które wracają każdego roku.
Decyzja o wyjeździe rzadko jest łatwa
Niewiele kobiet wyjeżdża za granicę dlatego, iż chce opuścić swoje dzieci.
Najczęściej powody są znacznie bardziej prozaiczne:
- brak pracy w miejscu zamieszkania,
- niskie zarobki,
- kredyty i zobowiązania,
- chęć zapewnienia dzieciom lepszego startu,
- potrzeba utrzymania rodziny.
Paradoks polega na tym, iż wiele matek wyjeżdża właśnie dla swoich dzieci, a jednocześnie musi pogodzić się z tym, iż nie może być przy nich każdego dnia.
Gdy telefon zastępuje przytulenie
Współczesna technologia bardzo ułatwia kontakt.
Można zadzwonić, wysłać zdjęcie, porozmawiać przez komunikator, obejrzeć występ dziecka na nagraniu.
Ale choćby najlepsza jakość połączenia nie zastąpi obecności.
Nie przytuli po nieudanym dniu.
Nie otrze łez.
Nie usiądzie obok podczas rodzinnego obiadu.
Właśnie dlatego Dzień Dziecka bywa dla wielu mam na emigracji szczególnie trudny.
Poczucie winy, które zna wiele kobiet
Wiele matek przyznaje, iż mimo upływu lat czasem pojawia się poczucie winy.
Zwłaszcza gdy słyszą:
- „Mamo, szkoda, iż Cię nie ma.”
- „Przyjedziesz na moje przedstawienie?”
- „Kiedy wrócisz do domu?”
Takie słowa potrafią zaboleć bardziej niż wielogodzinna praca czy zmęczenie.
Niektóre kobiety mają wrażenie, iż tracą część dzieciństwa swoich dzieci. Nie widzą codziennych sukcesów, pierwszych miłości, szkolnych występów czy zwykłych chwil, które później stają się wspomnieniami.
Dzieci często rozumieją więcej, niż nam się wydaje
Choć rozłąka jest trudna, wiele dzieci doskonale rozumie, dlaczego mama wyjechała.
Widzą efekty jej pracy:
- spokojniejszą sytuację finansową,
- możliwość rozwijania zainteresowań,
- wakacyjne wyjazdy,
- lepsze warunki życia,
- większe poczucie bezpieczeństwa.
Oczywiście nie oznacza to, iż nie tęsknią. Jednak z wiekiem coraz częściej dostrzegają poświęcenie, które stało za decyzją o wyjeździe.
Najtrudniejsze są wyjątkowe dni
Codzienność można oswoić.
Znacznie trudniej poradzić sobie z dniami, które przypominają o rozłące.
Dzień Dziecka, urodziny, rozpoczęcie roku szkolnego, święta czy rodzinne uroczystości często wywołują silniejsze emocje niż zwykły dzień pracy.
To właśnie wtedy najbardziej odczuwa się odległość dzielącą rodzinę.
Emigracja ma swoją cenę
Praca za granicą daje możliwość poprawy sytuacji materialnej, ale niemal zawsze wiąże się z kosztami emocjonalnymi.
Tęsknią nie tylko dzieci.
Tęsknią także matki.
Za wspólnym śniadaniem.
Za bałaganem w pokoju nastolatka.
Za rozmowami przy herbacie.
Za zwyczajną codziennością, której często nie doceniamy, dopóki jej nie zabraknie.
Jak sprawić, by Dzień Dziecka mimo wszystko był wyjątkowy?
Jeśli nie możesz być przy swoim dziecku osobiście, warto stworzyć własne rodzinne tradycje.
Niektóre mamy:
- nagrywają specjalne życzenia,
- wysyłają wcześniej list lub kartkę,
- organizują wspólną rozmowę online,
- przygotowują niespodziankę dostarczoną do domu,
- planują wspólne świętowanie po powrocie.
Dzieci często bardziej niż prezent zapamiętują to, iż mama pamiętała i poświęciła im uwagę.
Każda mama niesie własną historię
Łatwo oceniać decyzje innych ludzi, nie znając ich sytuacji.
Za wyjazdem do pracy za granicę bardzo często kryje się nie chęć ucieczki od rodziny, ale odpowiedzialność za jej przyszłość.
Wiele kobiet każdego dnia opiekuje się seniorami, pacjentami czy innymi osobami potrzebującymi wsparcia, jednocześnie tęskniąc za własnymi dziećmi.
To doświadczenie zna tylko ten, kto choć raz żegnał rodzinę na dworcu, lotnisku lub przed busem i wiedział, iż przez kolejne tygodnie będzie musiał kochać na odległość.
Dzień Dziecka na emigracji – miłość nie zna kilometrów
Kilometry mogą utrudniać codzienne życie, ale nie są w stanie zmniejszyć miłości.
Choć Dzień Dziecka przeżywany na emigracji bywa pełen wzruszeń, nie oznacza, iż więź między matką a dzieckiem staje się słabsza.
Czasem wręcz przeciwnie.
Rozłąka uczy doceniać wspólne chwile, a każda kolejna wizyta w domu przypomina, jak cenne są najprostsze momenty spędzone razem.
Bo niezależnie od tego, czy mama jest w Polsce, Niemczech, Holandii czy Wielkiej Brytanii – dla swojego dziecka zawsze pozostaje mamą.
Czy zdarzyło Ci się spędzić Dzień Dziecka z dala od swojego dziecka? Jak radziłaś sobie z tęsknotą i jakie emocje towarzyszyły Ci tego dnia?



