W ciągu zaledwie godziny na włoskie miasto spadło ponad 45 milimetrów deszczu. Włoskie służby meteorologiczne określiły to zjawisko „bombą wodną”. Spowodowało to m.in. przeciek w dachu sali mieszczącej siedemnastowieczne malarstwo. Strumienie wody przelewały się po zewnętrznej stronie gabloty chroniącej obraz z 1598 r. pędzla Caravaggia. Nowoczesne zabezpieczenia zadziałały bez zarzutu. Dyrekcja galerii przeprowadziła inspekcję techniczną, która potwierdziła, iż dzieło nie ucierpiało. Sala została zabezpieczona i ponownie otwarta dla turystów.




