Choć większość dzieci w Polsce nie chodzi głodna w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, coraz więcej z nich walczy z tzw. ukrytym głodem. Najnowszy raport Federacji Polskich Banków Żywności pokazuje, iż setki tysięcy najmłodszych żyją w ubóstwie, a ich codzienna dieta często opiera się na słodyczach, słodzonych napojach i wysoko przetworzonej żywności. Eksperci ostrzegają, iż problem może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia i rozwoju dzieci.
Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy pomocy Gemini)Niepokojący raport o dzieciach w Polsce. Setki tysięcy żyją w ubóstwie, problem widać także w szkołach
W Polsce rośnie problem tzw. ukrytego głodu wśród dzieci. Choć większość najmłodszych nie cierpi z powodu braku jedzenia w dosłownym znaczeniu, coraz częściej ich codzienna dieta nie dostarcza składników niezbędnych do prawidłowego rozwoju. Najnowszy raport Federacji Polskich Banków Żywności pokazuje skalę zjawiska i wskazuje, iż problem dotyczy nie tylko rodzin żyjących w ubóstwie.
364 tysiące dzieci żyje w skrajnym ubóstwie
Z danych przedstawionych przez Federację Polskich Banków Żywności wynika, iż w tej chwili 364 tysiące dzieci w Polsce żyje poniżej progu skrajnego ubóstwa. Organizacja zwraca uwagę, iż liczba najmłodszych dotkniętych problemami żywieniowymi może być jeszcze większa.
Eksperci podkreślają, iż współczesne niedożywienie coraz rzadziej oznacza całkowity brak jedzenia. Znacznie częściej mamy do czynienia z sytuacją, w której dzieci spożywają odpowiednią liczbę kalorii, ale ich dieta jest uboga w witaminy, minerały i wartościowe składniki odżywcze.
To właśnie zjawisko określane jest mianem „ukrytego głodu”.
Dzieci jedzą, ale nie zawsze to, czego potrzebuje organizm
Autorzy raportu wskazują, iż problem ma dwa główne źródła. Pierwszym jest trudna sytuacja materialna części rodzin, które nie są w stanie regularnie kupować pełnowartościowych produktów spożywczych.
Drugim jest brak wiedzy dotyczącej zdrowego żywienia dzieci. W efekcie na stołach coraz częściej pojawiają się produkty wysoko przetworzone, zawierające duże ilości cukru, soli i tłuszczów, ale kilka składników odżywczych.
Konsekwencje mogą być poważne. Niewłaściwa dieta wpływa na koncentrację, rozwój fizyczny, odporność organizmu, a także wyniki osiągane przez uczniów w szkole.
Niepokojące dane ze szkół
Badanie przeprowadzone wśród uczniów klas 4-8 szkół podstawowych pokazuje skalę problemu. Wynika z niego, iż 23,2 proc. dzieci nie przynosi do szkoły drugiego śniadania.
Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, iż 15,3 proc. uczniów przyznaje, iż często lub zawsze odczuwa głód podczas pobytu w szkole.
W wielu przypadkach pełnowartościowe posiłki zastępowane są słodyczami. Badanie wykazało, iż ponad 36 proc. dzieci najczęściej zabiera do szkoły słodkie przekąski.
Problem dotyczy także napojów. Aż 35 proc. uczniów najczęściej sięga po napoje słodzone, podczas gdy zwykłą wodę wybiera jedynie 21,5 proc. badanych.
Raport wskazuje również, iż mimo obowiązujących ograniczeń 3,7 proc. dzieci deklaruje spożywanie napojów energetycznych.
Warszawa również nie jest wolna od problemu
Choć problem niedożywienia często kojarzony jest z mniejszymi miejscowościami lub regionami o wyższym bezrobociu, eksperci podkreślają, iż zjawisko występuje również w dużych miastach.
W Warszawie wysokie koszty życia sprawiają, iż część rodzin musi ograniczać wydatki na żywność lub wybierać tańsze produkty o niższej wartości odżywczej. Problem jest szczególnie widoczny w gospodarstwach domowych samotnych rodziców oraz rodzin wielodzietnych.
W stolicy funkcjonują programy dożywiania dzieci oraz wsparcia żywnościowego, jednak organizacje społeczne zwracają uwagę, iż same posiłki nie rozwiązują wszystkich problemów. Równie ważna jest edukacja żywieniowa oraz budowanie zdrowych nawyków od najmłodszych lat.
Banki Żywności alarmują od lat
Federacja Polskich Banków Żywności działa w Polsce od niemal 30 lat. Organizacja współpracuje z 31 regionalnymi Bankami Żywności oraz około 3 tysiącami punktów wydawania żywności.
Osoby potrzebujące mogą otrzymać tam zarówno paczki żywnościowe, jak i gotowe posiłki. Organizacja podkreśla jednak, iż sama pomoc żywnościowa nie wystarczy, jeżeli nie będą jej towarzyszyć działania edukacyjne i systemowe wsparcie rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji.
Dlaczego „ukryty głód” jest tak niebezpieczny?
Największym problemem jest fakt, iż niedożywienie jakościowe często pozostaje niezauważone. Dziecko może nie być wychudzone i regularnie spożywać posiłki, a mimo to cierpieć na niedobory ważnych składników odżywczych.
W dłuższej perspektywie może to prowadzić do problemów zdrowotnych, zaburzeń rozwoju, trudności w nauce oraz większej podatności na choroby.
To właśnie dlatego eksperci coraz częściej mówią o ukrytym głodzie jako jednym z najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych dotyczących dzieci.
Co to oznacza dla Ciebie? Nie wystarczy, iż dziecko jest najedzone
– zwracaj uwagę nie tylko na ilość, ale również jakość posiłków;
– ograniczaj słodkie napoje i wysoko przetworzone przekąski;
– zachęcaj dziecko do picia wody;
– regularnie przygotowuj drugie śniadanie do szkoły;
– sprawdzaj skład produktów kupowanych dla dzieci;
– korzystaj z dostępnych programów wsparcia, jeżeli sytuacja finansowa utrudnia zapewnienie odpowiedniej diety.
Raport Federacji Polskich Banków Żywności pokazuje, iż problem niedożywienia dzieci nie zniknął. Zmienił jedynie swoją formę. Dziś coraz częściej nie chodzi o pusty talerz, ale o to, co znajduje się na nim każdego dnia.














