Dwadzieścia sześć lat później Barszcz tego wieczoru wyszedł nadzwyczajnie. Jadwiga zdjęła pokrywkę z garnka, spróbowała łyżką, dodała szczyptę soli i uznała, iż jest w sam raz. Po dwudziestu sześciu latach gotowała go dokładnie tak, jak lubił Artur: gęsty, z burakiem o głębokim, rubinowym kolorze, porcja tłustej, wiejskiej śmietany i koper dodany w ostatniej chwili, bo […]