Drugi front na Bliskim Wschodzie? Polska odradza podróże do tego kraju

polsatnews.pl 2 godzin temu

Płomienie i czarny dym były widoczne w sobotę w pobliżu międzynarodowego lotniska w Rijadzie. Z tego powodu zdecydowano o odwołaniu i przełożeniu części lotów. Kilka godzin wcześniej w stolicy Arabii Saudyjskiej ogłoszono alarm, słychać było też dwie silne eksplozje. W związku z napiętą sytuacją polskie MSZ zaleca unikanie podróży do tego kraju.

Google Maps/X
Doszło do ataku w okolicach lotniska w Rijadzie

W pobliżu międzynarodowego lotniska w Rijadzie zaobserwowano słup czarnego dymu. Zauważono je kilka godzin po ogłoszeniu alarmów powietrznych w stolicy Arabii Saudyjskiej - przekazał portal BBC.

Serwis Flightradar24 poinformował o "poważnych zakłóceniach" na lotnisku w Rijadzie. Port otrzymał najwyższy poziom zakłóceń w klasyfikacji serwisu, a część lotów została odwołana lub opóźniona.

Dwóch mieszkańców Rijadu przekazało AFP, że w okolicy lotniska widzieli płomienie i czarny dym. W przekazanych materiałach nie ma informacji o przyczynie pożaru ani potwierdzenia, iż był on skutkiem ostrzału.

Arabia Saudyjska. Eksplozje w Rijadzie, płomienie w pobliżu lotniska

W nocy mieszkańcy Rijadu otrzymali na telefony ostrzeżenie przed "wrogim zagrożeniem z powietrza" i wezwanie do pozostania w budynkach. Według dziennikarzy AFP po ogłoszeniu alarmu w mieście słychać było dwie silne eksplozje. Ostrzeżenie odwołano około pół godziny później.

Był to pierwszy taki alarm w Rijadzie od wznowienia w lipcu walk Arabii Saudyjskiej z jemeńskimi rebeliantami Huti. W ostatnich dniach ich ataki na królestwo nasiliły się. Wcześniej uderzenia były wymierzone głównie w instalacje naftowe i bazy wojskowe na południu kraju oraz na wybrzeżu Morza Czerwonego.

ZOBACZ: "Zrobimy wszystko". Nowy kraj wchodzi do gry na Bliskim Wschodzie

Władze Arabii Saudyjskiej nie podały dotąd, co dokładnie było przyczyną alarmu w Rijadzie, ani czy w wyniku nocnych wydarzeń ktoś zginął lub został ranny. Nie poinformowały również o ewentualnych zniszczeniach.

Konflikt na Bliskim Wschodzie. Polski MSZ odradza podróży do państw tego regionu

W związku z ostrzałem Rijadu, a także wcześniejszymi ostrzałami innych miast kraju, polskie MSZ zaleca unikanie podróży do Arabii Saudyjskiej. Osoby przebywające w królestwie powinny stosować się do ogłaszanych przez władze alarmów przeciwlotniczych i innych zaleceń.

Stolica Arabii Saudyjskiej była atakowana wcześniej podczas wojny regionalnej rozpoczętej pod koniec lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran. W marcu dron uderzył m.in. w ambasadę USA w Rijadzie.

ZOBACZ: Sojusznik Iranu znów uderzył. Ryzyko kolejnych wzrostów cen ropy

Arabia Saudyjska oskarżyła w środę Huti o próbę ataku na Mekkę - święte miasto wzynawców islamu, odwiedzane co roku przez miliony pielgrzymów. Incydent ten - któremu Huti zaprzeczyli - spotkał się z powszechnym potępieniem w świecie muzułmańskim.

W odpowiedzi na działania Huti Saudyjczycy prowadzą codzienne bombardowania kontrolowanych przez nich obszarów Jemenu, choć jak dotąd nie zdołali powstrzymać ich ofensywy.

Niedawno pakistańska armia oświadczyła, iż "zrobi wszystko", by bronić sojuszniczej Arabii Saudyjskiej w obliczu nasilających się ataków ze strony jemeńskich sił Huti. Wcześniej Pakistan, wspólnie z Arabią Saudyjską i Turcją, podpisał pakt obronny, który zakłada wzajemną pomoc w razie napaści i obronę świętych miejsc dla sunnickiego islamu.

WIDEO: "Istnieje spore zagrożenie". Były ambasador w Ukrainie o zakusach Rosji
Idź do oryginalnego materiału