Doświadczenie za kierownicą a bezpieczeństwo – kiedy rutyna zaczyna działać przeciwko kierowcy?

glosseniora.pl 12 godzin temu
Zdjęcie: bezpieczeństwo


Choć brak umiejętności technicznych jest domeną początkujących, to zgubna rutyna i fałszywe poczucie pewności siebie są grzechami głównymi weteranów szos. To właśnie w momencie, gdy wydaje nam się, iż o prowadzeniu samochodu wiemy już wszystko, stajemy się najbardziej narażeni na błędy, które mogą kosztować nas zdrowie, nerwy oraz pieniądze.

Psychologiczne pułapki doświadczenia: mechanizm „autopilota”

Doświadczeni kierowcy często wpadają w stan tzw. “autopilota”. Zdarza się, iż po dojechaniu do celu nie pamiętają w ogóle przebiegu trasy. Ich mózg, uznając otoczenie za znane i bezpieczne, przestaje rejestrować szczegóły, które nie pasują do wyuczonego schematu. To właśnie na znanych trasach dochodzi do wielu stłuczek i wypadków. Rutyna sprawia, iż przestajemy spodziewać się niespodziewanego. Kierowca jadący „na pamięć” może nie zauważyć nowego znaku drogowego, zmiany organizacji ruchu czy pieszego, który wszedł na jezdnię.

Kierowca z długim stażem często przecenia swoje umiejętności reakcji. Wydaje mu się, iż skoro przez 15 lat nie miał wypadku, to znaczy, iż jest kierowcą wybitnym. Zapomina przy tym, iż bezpieczeństwo na drodze jest wypadkową umiejętności własnych, zachowania innych uczestników ruchu oraz zwykłego szczęścia. Ignorowanie fizyki, trudnych warunków atmosferycznych czy zmęczenia, tylko dlatego, iż „ma się doświadczenie”, to prosta droga do utraty kontroli nad pojazdem.

Techniczne aspekty prowadzenia pojazdu a złe nawyki

Młody kierowca, świeżo po kursie, zwykle trzyma obie ręce na kierownicy w pozycji „za piętnaście trzecia”. Kierowca doświadczony często prowadzi jedną ręką, drugą opierając o drążek zmiany biegów, podłokietnik lub… trzymając w niej telefon lub jedzenie.

Prowadzenie jedną ręką drastycznie ogranicza możliwość wykonania gwałtownego manewru ominięcia przeszkody. W sytuacji, gdy na drogę wyskoczy dzikie zwierzę lub inny pojazd wymusi pierwszeństwo, ułamki sekund potrzebne na przełożenie drugiej ręki na kierownicę mogą decydować o zderzeniu. Innym grzechem rutyny jest nieprawidłowa pozycja za kierownicą – zbyt leżąca lub zbyt odsunięta, co w razie wypadku wpływa na działanie pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych, a w trakcie jazdy pogarsza czucie samochodu.

Doświadczeni kierowcy mają też tendencję do bagatelizowania nowoczesnych systemów bezpieczeństwa lub, wręcz przeciwnie, zbytniego polegania na nich, przy jednoczesnym zaniedbywaniu podstawowej obsługi pojazdu. Regularna kontrola stanu technicznego samochodu jest kluczowa.

Odpowiedzialność i finansowe aspekty bezpieczeństwa

Na drodze jesteśmy zależni od tysięcy zmiennych. Pęknięta opona, plama oleju na asfalcie, błąd innego uczestnika ruchu czy nagłe załamanie pogody – to scenariusze, które mogą zaskoczyć każdego. Doświadczenie uczy pokory, a przejawem tej pokory jest świadomość, iż ryzyka nie da się wyeliminować do zera.

Podstawą, o której musi pamiętać każdy właściciel pojazdu, jest obowiązkowe ubezpieczenie OC, które chroni nas przed finansowymi konsekwencjami szkód wyrządzonych osobom trzecim i ich mieniu. Warto jednak pamiętać, iż polisa ta nie pokrywa szkód we własnym pojeździe. Tutaj z pomocą przychodzą ubezpieczenia dobrowolne. Posiadając Autocasco, zyskujemy spokój ducha i wsparcie finansowe w naprawie własnego auta, niezależnie od tego, czy szkoda powstała w wyniku naszego błędu, czy działania sił natury. To właśnie szeroko rozumiane bezpieczeństwo finansowe jest elementem, który odróżnia kierowcę dojrzałego od tego, który liczy jedynie na łut szczęścia.

Zabezpieczenie nie tylko w ruchu

Często zapominamy, iż samochód jest narażony na uszkodzenia lub kradzież również wtedy, gdy stoi zaparkowany pod domem. Doświadczenie życiowe podpowiada, iż przezorność jest najlepszą polisą. Odpowiednie ubezpieczenie to nie tylko kwestia naprawy po wypadku, ale także pomoc w sytuacjach awaryjnych. Komfort psychiczny, jaki daje świadomość, iż w razie problemów możemy liczyć na szybką pomoc assistance, pozwala zachować większy spokój za kierownicą.

Sezonowe wyzwania a zgubna pewność siebie

Kierowcy z wieloletnim stażem często wychodzą z założenia, iż skoro przejeździli już dwadzieścia zim, to kolejna niczym ich nie zaskoczy. Tymczasem pierwszy śnieg lub gołoledź co roku weryfikują te założenia. Zbyt duża pewność siebie sprawia, iż doświadczeni kierowcy później zmieniają opony na zimowe, jeżdżą szybciej w trudnych warunkach i mniej restrykcyjnie podchodzą do przygotowania auta do trasy.

Warto pamiętać o kilku zasadach, niezależnie od stażu za kierownicą: weryfikacja stanu ogumienia, kontrola płynów i akumulatora oraz odpowiednie przygotowanie do wakacji na czterech kółkach.

Planując budżet domowy na utrzymanie samochodu, warto brać pod uwagę nie tylko koszty paliwa i serwisu, ale także koszt ochrony ubezpieczeniowej, która jest integralną częścią eksploatacji pojazdu. Aby gwałtownie i wygodnie sprawdzić, jakie koszty wiążą się z pełną ochroną naszego modelu auta, warto wykorzystać dostępny w sieci kalkulator ubezpieczeń AC i OC.

Jak walczyć z rutyną za kierownicą?

Jeśli łapiesz się na tym, iż nie pamiętasz ostatnich kilku kilometrów trasy, albo sięgasz po telefon w trakcie jazdy, to znak, iż Twoja czujność jest uśpiona. Dobrym treningiem dla mózgu jest okazjonalna zmiana tras dojazdowych.

Kursy w szkołach bezpiecznej jazdy nie są przeznaczone tylko dla nowicjuszy czy kierowców sportowych. Dla weterana szos wizyta na płycie poślizgowej może być kubłem zimnej wody, uświadamiającym, jak bardzo zmieniła się fizyka prowadzenia nowoczesnych samochodów i jak wiele złych nawyków udało się nabyć przez lata.

Ważne jest również stosowanie zasady ograniczonego zaufania – nie tylko do innych kierowców, ale także do samego siebie. Zakładanie, iż możemy być zmęczeni, iż nasz czas reakcji może być gorszy niż dziesięć lat temu, czy iż nasza ocena prędkości może być błędna, pozwala zachować większy margines bezpieczeństwa.

Idź do oryginalnego materiału