Dojrzały to ryzyko, a młody to potencjał? Szukanie pracy po 50. to wyzwanie
Zdjęcie: Starsza kobieta w okularach ubrana w szary garnitur siedzi przy biurku, trzyma długopis i patrzy zamyślona w stronę ekranu laptopa. W tle nowoczesne wnętrze z kolorowymi fotelami.
Rynek pracy lubi opowiadać o sobie bajki. Jedna z ulubionych brzmi tak: "dojrzały kandydat to ryzyko". Druga - równie wygodna - iż "młody to potencjał". Po 50. szukanie pracy bywa trudniejsze nie dlatego, iż człowiek nagle traci umiejętność myślenia, tylko dlatego, iż musi przejść przez system pełen skrótów myślowych, automatycznych filtrów i cichych założeń. To trochę jak wchodzenie do budynku, w którym portierem jest algorytm, a ochroniarzem stereotyp. Da się wejść. Tylko warto znać drzwi, które nie są atrapą.









