Jak podaje serwis „Świat Gwiazd”, po śmierci Łukasza Litewki wokół sprawy pojawiło się wiele emocji i nieoficjalnych działań. Głos postanowiła zabrać także Doda, która próbowała na własną rękę pomóc w ustaleniu okoliczności tragedii. Jak się jednak okazało, rodzina zmarłego polityka miała wobec takich inicjatyw jednoznaczne stanowisko.
Tragiczna śmierć Łukasza Litewki
Tragiczna śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła opinią publiczną. Poseł Lewicy, znany z działalności społecznej i licznych akcji charytatywnych, zmarł po potrąceniu, do którego doszło pod koniec kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Od tamtego momentu sprawa nie schodzi z nagłówków mediów.
Wśród osób, które publicznie zaangażowały się w temat, znalazła się Doda. Piosenkarka deklarowała chęć pomocy w ustaleniu szczegółów zdarzenia i apelowała o informacje dotyczące kierowcy. Jej działania gwałtownie odbiły się szerokim echem, wywołując reakcję śledczych badających wypadek.
Prokuratura prowadząca postępowanie zaapelowała, by nie utrudniać pracy służbom i pozwolić organom ścigania działać zgodnie z procedurami. Kluczowa okazała się jednak rozmowa artystki z rodziną zmarłego polityka.
Tak zareagowali bliscy Łukasza Litewki na propozycję Dody
„Dali mi do zrozumienia, iż ufają tylko prokuraturze i policji” — przyznała gwiazda. Po tych słowach całkowicie wycofała się ze swoich działań. Wokalistka podkreśliła, iż po tej rozmowie postanowiła całkowicie wycofać się z własnych inicjatyw i uszanować wolę rodziny.
Jednocześnie odniosła się do pojawiających się doniesień o problemach wokół fundacji związanej z działalnością Litewki. Nie chciała jednak rozwijać tematu, ograniczając się do krótkiego, ale wymownego komentarza: — „Kapitana nie ma, statek tonie”.
Tymczasem śledztwo przez cały czas trwa. Choć podejrzany kierowca został wcześniej zatrzymany, sąd zdecydował o uchyleniu zastosowanych wobec niego środków zapobiegawczych. Według prokuratury zgromadzony materiał dowodowy jest już zabezpieczony, natomiast obrona przekonuje, iż dalsze ograniczenia wobec mężczyzny nie były konieczne.













