Drogi Dzienniku, Dobra, chłopaki, połowy poczekają powiedziałem i chwyciłem wędkarski koszyk. Trzeba ratować tego biedaka. Płynąłem łódką po spokojnych wodach Zatoki Gdańskiej, a pasażerowie turyści z Warszawy z zapałem zarzucali wędki. Dzień był piękny: słońce jasno świeciło, lekki wiatr muskał twarz, a ryby chętnie brały przynętę. Panie kapitanie, coś tam się porusza? nagle krzyknął jeden […]