DNUP – recenzja gry planszowej. Wszystko ma swoją drugą stronę

popkulturowcy.pl 1 godzina temu

DNUP od wydawnictwa Rebel na początku wygląda jak kolejna prosta gra o dokładaniu kart. W praktyce jednak bardzo gwałtownie okazuje się, iż jeden niepozorny pomysł potrafi całkowicie zmienić sposób myślenia o każdym ruchu.

Celem DNUP jest jak najszybsze pozbycie się wszystkich kart z ręki. W swojej turze wykłada się na stół pojedynczą kartę albo zestaw kart o tej samej wartości. Kolejny gracz musi taki układ przebić wyższą kartą albo większą liczbą kart w zestawie.

Najważniejszym elementem są karty dwustronne z różnymi wartościami po każdej stronie. Na początku rundy można je dowolnie ułożyć na ręce, ale nie wolno ich już obracać. najważniejszy moment pojawia się wtedy, gdy ktoś przebija zagrany układ. Wtedy karty nie trafiają do odrzutu, tylko wracają do właściciela, ale już w odwróconej formie. To sprawia, iż wcześniej zaplanowane zestawy bardzo często zmieniają swoją funkcję w kolejnych turach.

Zobacz również: Warzywa wartościowe – recenzja gry planszowej. Uważaj na załamanie rynku!

Fot. materiały prasowe wydawnictwa Rebel

W grze pojawiają się też dodatkowe decyzje taktyczne. Można spasować i przejąć układ ze stołu, również go odwracając, albo poświęcić turę na obrót całej ręki o 180 stopni. W praktyce pozwala to uratować sytuację, gdy ręka przestaje się układać. Runda kończy się w momencie, gdy ktoś pozbędzie się kart, a zwycięzca zdobywa literę z nazwy gry (D, N, U, P). Całość trwa do momentu skompletowania całego hasła.

Zobacz również: Kaskadia – recenzja gry planszowej

Najmocniejszą stroną gry jest system, który nagradza planowanie z wyprzedzeniem, ale nie pozwala na pełną kontrolę nad ręką. W wielu sytuacjach opłaca się celowo zagrać słabszy układ, licząc na jego późniejsze odwrócenie i poprawę wartości kart. Mechanika sprawia, iż każdy ruch może mieć znaczenie także później, a nie tylko w tej jednej turze. Jednocześnie gra daje graczom sporo możliwości ingerowania w plany innych. Przebicie układu nie zawsze jest opłacalne. Czasem lepiej go po prostu nie przebić, jeżeli po odwróceniu bardziej pomoże przeciwnikowi. Dzięki temu pojawia się element kontroli stołu i możliwość celowego psucia planów innych graczy.

Fot. materiały prasowe wydawnictwa Rebel

Na plus wypada czytelny system zarządzania ręką. Możliwość sortowania kart realnie pomaga w planowaniu i ogranicza chaos typowy dla niektórych karcianek tego typu. Z drugiej strony przy bardziej analitycznych graczach rozgrywka może wyraźnie zwolnić, bo da się śledzić układy i próbować przewidywać dwustronne wartości kart, co zwiększa czas analizy.

Podsumowując, DNUP to lekka, ale nie taka prosta karcianka. Dobrze sprawdza się jako krótka gra pomiędzy jakimiś zajęciami. Partie są szybkie i dynamiczne, a mimo prostego wyglądu oferuje zaskakująco dużo decyzji. jeżeli ktoś szuka gry opartej na zarządzaniu ryzykiem i ciągle zmieniającej się sytuacji na stole, ten tytuł może się dobrze sprawdzić.


Fot. główna: materiały prasowe

Idź do oryginalnego materiału