To nie jest przypadek. Podobno w życiu w ogóle nie ma przypadków. Przyciągamy do siebie pewnego rodzaju osoby z konkretnego powodu. jeżeli tak jest i rzeczywiście w naszym życiu powtarzają się pewne mechanizmy, to warto się temu przyjrzeć. Można zapytać – co się dzieje? I od razu kolejno: dlaczego przyciągam niedostępnych emocjonalnie mężczyzn? Odpowiedź może nie być łatwa, ale warto ją usłyszeć. Bo gdy sobie to uzmysłowimy, możemy rozpocząć życiową zmianę.
Dlaczego przyciągam niedostępnych emocjonalnie mężczyzn?Patrzysz nie tam, gdzie należy
To kobieta wybiera sobie mężczyznę, choćby jeżeli mężczyzna uważa inaczej. choćby jeżeli sama kobieta tego nie wie.
Prawda jest taka, iż to kobieta zachęca mężczyznę do pierwszego kontaktu. To ona pokazuje zainteresowanie. Nie musi tego robić wprost, w sposób znaczący, ale wystarczy uśmiech, spojrzenie. Jedno, drugie, następne. Przeciętny mężczyzna potrzebuje wielu sygnałów, żeby się ośmielić i zagadać. Jednak oczywiście on również musi być zainteresowany. Odpowie na zaproszenie albo nie…To nie tak, iż wszystko zależy od kobiety.
Oczywiście są też panowie, którzy nie czekają na przyzwolenie i podchodzą sami. Czasami są to osoby, które taki mają po prostu styl, ale niekiedy są to mężczyźni, którzy później niestety gwarantują jedynie kłopoty. Bo bywa to typowy samiec alfa, facet o wysokim, napompowanym ego, typ przebojowy, któremu nie w głowie bliska relacja, ale jedynie zabawa. Nie jest to emocjonalnie dostępny mężczyzna, raczej typ niedostępny i pogubiony.
To pierwszy powód. Przyciągasz niedostępnych emocjonalnie mężczyzn, bo nie zachęcasz uśmiechem, czy spojrzeniem mężczyzn “spokojnych”, a pozwalasz się poderwać facetom przebojowym, którym zależy na zabawie, niekoniecznie na stabilnym związku.
I tu ważne zastrzeżenie. Nie zawsze oczywiście przebojowy mężczyzna to facet niedostępny emocjonalnie, ale często tak właśnie jest i warto mieć tego świadomość. Tak jak warto uzmysłowić sobie prawdę, iż o niedostępności emocjonalnej decyduje styl przywiązania kształtowany we wczesnym dzieciństwie, ale o tym za chwilę.
Nie bierzesz pod uwagę niektórych mężczyzn
Jest też drugi powód Twojego pytania – dlaczego przyciągam niedostępnych emocjonalnie mężczyzn.
Gdy się nad tym zastanawiasz, zwróć uwagę, czy po prostu nie preferujesz pewnego typu mężczyzn. Być może zwracasz uwagę tylko na tych najbardziej przebojowych, głośnych, “widocznych” i…niedostępnych. Interesuje Cię nie mężczyzna spokojny, taki, który da Ci poczucie bezpieczeństwa, ale facet w typie bad boya.
Normalny mężczyzna jest dla Ciebie nudny, a ten, który zapewnia skrajne emocje to typ numer 1.
To nie do końca choćby Twoja wina, czasami tak się dzieje, bo…kultura masowa właśnie tak podpowiada.
Im większy roller coaster, tym lepiej. Tymczasem to jedna z największych ściem współczesnego świata. Dajesz się karmić mrzonkami, popijasz je napojami usypiającymi zdrowy rozsądek i efekt jest jaki jest. Relacja maksymalnie na kilka miesięcy, może dwa lata, a później następny proszę.
To taki schemat. jeżeli go rozpoznajesz, zajrzyj tutaj: Zauroczenie trwa dwa lata, a potem związek się rozpada
Powtarzasz schemat wzorca wyniesionego z dzieciństwa
Mózg lubi to, co zna. Na przykład z dzieciństwa. To dlatego osoby mające rodzica z problemem alkoholowym często budują relacje w dorosłości z kimś kto ma ten sam kłopot. To brzmi niedorzecznie, jednak takie są właśnie fakty. Czy nam się to podoba czy nie, lepsze dla nas jest to, co znane, a nie to, co nieznane. W takim znaczeniu możemy ciągle działać na swoją szkodę.
Dopasowujemy partnera do swoich nieświadomych przekonań o miłości, ale również takiego, który jest zgodny z naszym stylem przywiązania.
Dlatego osoby z:
- stylem lękowym często czują silną chemię do unikających,
- stylem unikającym czują pociąg do osób intensywnych,
- stylem bezpiecznym wybierają stabilność.
Koniecznie przeczytaj artykuł, który wiele wyjaśnia: Styl lękowy u kobiet: dlaczego tak bardzo chcemy, a jednocześnie tak bardzo się boimy?
Lęk przed bliskością
Przyczyną, dlaczego przyciągasz niedostępnych emocjonalnie mężczyzn, może być ponadto lęk przed bliskością. Niekoniecznie mężczyzny, ale Twój. Podświadomie możesz sabotować działania zmierzające w kierunku zbudowania trwałej relacji. Dlaczego?
Z różnych powodów. Najczęściej z powodu obawy przed zależnością, zranieniem, cierpieniem…
Neurobiologia atrakcyjności
I tu docieramy do bardzo interesującego tematu, którym jest neurobiologia atrakcyjności. Pokazuje on, iż to, kogo uznajemy za „pociągającego”, nie jest kwestią przypadku ani czystej logiki. Jest to efekt działania konkretnych neurochemicznych mechanizmów, które mają nas prowadzić do więzi, reprodukcji i bezpieczeństwa.
To, czy ktoś wydaje się nam atrakcyjny to wynik działania dopaminy, noradrenaliny, kortyzolu i oksytocyny. Do tego najważniejsze są schematy przywiązania oraz własne doświadczenia.
Bo uruchamiają jednocześnie:
- dopaminę (nagroda), wydziela się, gdy ktoś jest nieprzewidywalny, pojawia się i znika, jest wyzwaniem, daje sygnały, ale nie za dużo. Dlatego też osoby niedostępne wywołują silniejszą reakcję dopaminową,
- noradrenalinę (pobudzenie) – to hormon motyli w brzuchu,
- kortyzol (stres) – wysoki poziom pojawia się w relacji z osobami niedostępnymi. Typowe stają się obsesyjne myśli, idealizacja partnera. Mózg odbiera to jako miłość, ale to nie jest miłość.
- oksytocynę (więź), to hormon wydzielany podczas dotyku, bliskości, seksu. Niestety hormon ten nie rozróżnia, czy związek jest dobry, wydziela się po prostu w trakcie obecności.
To mieszanka, która daje efekt:
„Nie mogę o nim przestać myśleć”.
Ale to nie miłość, choć tak często jest postrzegana.
Osoby stabilne postrzegane są jednak co do zasady jako mniej atrakcyjne, bo nie wywołują skoku dopaminy, stresu, nie są zagadką…a to wszystko sprawia, iż wiele kobiet wpada w pułapkę tego, co wydaje się atrakcyjne, ale im nie służy w ogóle.
Co możesz zrobić, żeby przerwać ten schemat?
Tu zaczyna się prawdziwa zmiana, bo nie chodzi wcale o to, żeby zmieniać mężczyzn. To Ty możesz zrozumieć, dlaczego przyciągasz niewłaściwe osoby i zmienić to. Dobra wiadomość jest taka, iż naprawdę da się to zrobić!
1. Zidentyfikuj swój wzorzec przywiązania
To pierwszy istotny krok. Zastanów się, czy jest on bardziej lękowy, unikający, mieszany? To daje ogromną jasność, gdy wiesz od czego zaczynasz.
2. Zauważ, co Cię naprawdę pociąga
Czy to emocje, czy człowiek? Czy to stabilność, czy adrenalina? Być może nie będzie Ci łatwo to zrozumieć, ale warto spróbować. jeżeli te pytania są za trudne, warto rozważyć terapię.
3. Przestaw radar
To proces, ale możliwy, jeżeli zachowasz cierpliwość. Zaczyna się od świadomego zauważania mężczyzn, których wcześniej ignorowałaś. Pomału…pozwolenie im na wejście do swojego otoczenia, na rozmowy, wspólny czas.
4. Pracuj nad granicami
Niedostępni emocjonalnie odpadają, gdy granice są jasne, dlatego stawiaj granice. Jak to robić bez poczucia winy, przeczytasz tutaj.
5. Zbuduj tolerancję na „spokój”
Spokój to nie nuda, ale to bezpieczeństwo, którego Twój system nerwowy musi się nauczyć. Naucz się ciszy, spokoju, głębokiego oddechu.








