Czas na ekranie pralki wygląda jak zwykłe odliczanie. W rzeczywistości urządzenie nie zawsze wie z góry, kiedy dokładnie skończy pracę. Wiele zależy od wsadu i tego, jak przebiegają kolejne etapy cyklu. Najłatwiej zauważyć to pod koniec prania, gdy ostatnia minuta potrafi trwać znacznie dłużej niż 60 sekund.
REKLAMA
Zobacz wideo Czyścimy akcesoria kuchenne - sztućce, drewniane łyżki, deskę do krojenia i naczynia
Czas na pralce nie jest dokładnym odliczaniem. Urządzenie koryguje go podczas pracy
Po wybraniu programu na ekranie pojawia się przewidywany czas jego trwania. To wstępne wyliczenie, które później może się zmienić. W zależności od modelu pralka ocenia między innymi wielkość wsadu, ilość wody oraz obciążenie silnika podczas obracania bębna. Bardziej zaawansowane urządzenia mogą na tej podstawie dobrać również ilość pobieranej wody lub liczbę płukań. Czas widoczny na wyświetlaczu jest więc szacunkowy i pralka może go korygować w trakcie programu. Znaczenie ma też rodzaj tkanin. Ręczniki i pościel chłoną więcej wody niż lekkie ubrania syntetyczne, dlatego po namoczeniu są cięższe. Ten sam program nie musi więc za każdym razem trwać dokładnie tyle samo.
Ostatnia minuta może mocno się wydłużyć. Najczęściej chodzi o końcowe wirowanie
Pod koniec cyklu pralka odprowadza wodę i odwirowuje ubrania. jeżeli mokre rzeczy zbiorą się po jednej stronie bębna, urządzenie może wykryć, iż wsad jest źle rozłożony. Zdarza się to na przykład podczas prania pościeli, dużego ręcznika czy ciężkiej bluzy. Pralka nie rozpędza wtedy od razu bębna. Najpierw wykonuje wolniejsze obroty, próbując równomiernie rozłożyć zawartość. jeżeli musi powtórzyć tę czynność kilka razy, jedna minuta na wyświetlaczu może trwać znacznie dłużej. Nie zawsze udaje się odpowiednio rozłożyć rzeczy w bębnie. W takiej sytuacji niektóre modele kończą program z niższą prędkością wirowania, przez co ubrania po wyjęciu mogą być bardziej mokre. Problem zdarza się przy praniu jednego ciężkiego przedmiotu, ale także wtedy, gdy bęben jest przepełniony lub prawie pusty.
Za dużo detergentu może wydłużyć pranie. Znaczenie ma też dopływ i odpływ wody
Większa porcja proszku lub żelu nie sprawi, iż ubrania wypiorą się szybciej. Nadmiar detergentu może wytworzyć dużo piany. Pralka może wtedy zmniejszyć prędkość wirowania albo włączyć dodatkowe płukanie, aby usunąć środek piorący z tkanin. Zbyt duża ilość detergentu może więc wydłużyć cały program. Przyczyna może leżeć również w instalacji. Pobieranie wody trwa dłużej przy niskim ciśnieniu, niecałkowicie otwartym zaworze lub zabrudzonym sitku przy wężu dopływowym. Odpompowywanie utrudniają natomiast zagięty wąż odpływowy i częściowo zatkany filtr pompy. Czas ma znaczenie także podczas podgrzewania. jeżeli pobrana woda jest chłodniejsza, osiągnięcie temperatury ustawionej dla danego programu może potrwać dłużej.
Kilka dodatkowych minut zwykle nie oznacza awarii. Te objawy powinny jednak zwrócić uwagę
jeżeli końcówka programu od czasu do czasu trwa kilka minut dłużej, zwłaszcza przed wirowaniem, zwykle nie ma powodów do obaw. Inaczej jest, gdy przy każdym praniu urządzenie przez kilkadziesiąt minut pokazuje tę samą wartość, nie kończy cyklu, nie odprowadza wody, nie wiruje albo wyświetla kod błędu. o ile problem regularnie wraca mimo prawidłowego załadowania bębna i adekwatnego korzystania z pralki, może być potrzebna kontrola serwisowa. Przyczyną może być między innymi usterka pompy, grzałki lub czujnika poziomu wody. Zanim jednak zostanie wezwany fachowiec, można sprawdzić kilka podstawowych rzeczy. Zawór dopływu wody powinien być całkowicie otwarty, węże nie mogą być zagięte, a filtr pompy powinien być drożny. jeżeli natomiast program już się zakończył, a drzwi pozostają zamknięte, nie zawsze świadczy to o problemie. W niektórych modelach blokada zwalnia dopiero po kilku minutach, gdy bęben całkowicie się zatrzyma, a urządzenie upewni się, iż w środku nie została woda.












