W relacjach – rodzinnych, przyjacielskich, zawodowych – możemy doświadczać wielu mechanizmów. Jednym z nich jest ucieczka. I choć z zewnątrz wygląda ona często jak chłód, obojętność albo kara, to w środku prawie zawsze kryje się coś zupełnie innego: lęk. Często ucieczka to zamaskowany brak zainteresowania i odmowa prawdziwego zaangażowania, a także niezbyt elegancka forma pożegnania. Ludzie często odchodzą, bo im nie zależy. Uciekają nie tylko wtedy, gdy ich sytuacja przerasta, ale dlatego, iż chcą się uwolnić…
Tak czy inaczej psychologia mówi coś bardzo ważnego i komunikuje to jasno: kiedy człowiek nie potrafi poradzić sobie z emocjami, wybiera strategię, która daje mu natychmiastową ulgę. A ucieczka jest najprostszą formą ulgi. Odchodzę, nie ma problemu, nie muszę się z nim konfrontować, myśleć, analizować, czy naprawiać. Kończę to, co mnie dotąd zajmowało. Że przy okazji robię to w mało empatyczny sposób? To koszt, którego osoby uciekające, zwykle nie zauważają lub…mają go gdzieś.
Dlaczego ludzie uciekają zamiast rozmawiać – psychologiczne i po ludzkuUcieczka to mechanizm obronny przed trudnymi emocjami
Ludzie mają różne mechanizmy obronne. Jednym a nich jest właśnie ucieczka.
Uciekamy, gdy nie chcemy się mierzyć z nieprzyjemnościami. Chronimy siebie, żeby nie odczuwać przykrych emocji. Uczucia są dla nas zbyt wielkim wyzwaniem. Nie tylko jednak o konfrontację tu chodzi. Odrzucamy też wzięcie odpowiedzialności za to, co się dzieje lub działo między dwoma osobami. Bywamy tak egocentryczni, iż nie chcemy wysłuchać drugiej strony i dojrzeć własnych błędów. Wolimy tkwić w swoim poczuciu o własnej wyjątkowości i nieomylności. Przy okazji kilka się uczymy, a często nie dowiadujemy się adekwatnie nic wartościowego. Niestety najczęściej w ogóle nad tym się nie zastanawiamy…
Obawa przed utratą kontroli
Dlaczego ludzie uciekają?
Innym ważnym powodem jest obawa przed utratą kontroli. W rozmowie nie da się wszystkiego przewidzieć i kontrolować, nie wiadomo, co powie druga osoba, czy nie będzie miała racji. Lęk przed poznaniem niewygodnej prawdy bywa tak duży, iż aby chronić swoje wątłe poczucie wartości dorosła osoba ucieka.
Ucieczka daje złudzenie kontroli, uciekam, zatem kończę temat, wtedy ja decyduję. Wygląda to co prawda jak manifest siły, ale to w rzeczy samej lęk ubrany w stanowczość. Prawdziwa siła nie boi się rozmów, czyichś rozczarowań czy emocji. Prawdziwa siła otwiera przyłbicę i idzie na konfrontację…
Nieumiejętność. Brak narzędzi do rozmów
Niektórzy uciekają, bo nie wiedzą, jak rozmawiać. W psychologii mówi się o deficycie kompetencji emocjonalnych. przez cały czas w wielu domach nie rozmawia się o uczuciach, smutek, złość czy zazdrość traktuje się jak tabu. Nie ma nauki, jak radzić sobie z emocjami, jak przyjmować krytykę, jak przepraszać i jak słuchać.
Jeśli ktoś nigdy tego wszystkiego nie doświadczył, rozmowa jest dla niego jak obcy język. A kiedy nie rozumiesz języka, często uciekasz. Boisz się, bo zwyczajnie nie masz kompetencji. Nie chcesz się ośmieszyć, poczuć wstydu…
Ucieczka chroni obraz siebie
Uciekając, chronimy siebie, obraz, który nosimy o sobie.
Nie pozwalamy poczuć sobie winy, nie dajemy poczuć się gorzej. Poczucie, iż się zawiodło często grozi czyjemuś ego, poczuciu tożsamości: ta perspektywa bywa nie do zniesienia.
Ucieczka daje natychmiastową ulgę
Ucieczka jako forma zamrożenia relacji
Ucieczka i odmawianie rozmów to również sygnał na zamrożenie relacji, czyli wstawienie jej do poczekalni. Nie ma mowy tu o logice, ale o biologii. Zbyt silne emocje sprawiają, iż człowiek ucieka. Nie ma bowiem siły tłumaczyć, wyjaśniać, rozmawiać… Docelowo naprawdę dużo traci.
Ludzie uciekają, bo im nie zależy
Nie zawsze ucieczka jest spowodowana bólem i nadmiarem emocji, czasami to decyzja, która została dobrze przemyślana. Nie ma bowiem zgody na poświęcanie tematowi energii, nie chce się poprawiać…chce się przeciąć szybkim ruchem.
Dlaczego?
Brutalna prawda jest taka, iż dlatego, iż nigdy nam nie zależało…
Relacje nie są symetryczne. Czasami dla jednej osoby jest ona ważna, ale dla drugiej nie. Niekiedy dany związek przestaje się opłacać, dlatego osoba, która tak na niego patrzyła, rezygnuje z niego. Ludzie łatwo odchodzą z relacji, w którą kilka zainwestowali. Znikają bez słowa, bo im nie zależy. To wygodniejsze niż szczerość, która wymagałaby empatii, zaangażowania, wysiłku i odpowiedzialności.
Ucieczka często jest sygnałem, iż relacja była po prostu jednostronna. Choć często nie chcemy w to uwierzyć…
Jak reagować na ucieczkę?
Wiele kobiet zaprzecza ucieczkom. Nie chce się z nimi pogodzić. Wychodzi z założenia, iż jeżeli on znika bez słowa, to na pewno sytuacja go przerosła i można mu w tym jakoś pomóc… Jak typowe wojowniczki próbują walczyć, pewne rzeczy ułatwiać…i najczęściej jest to błąd.
Mężczyzna, któremu zależy, znajdzie sposób.
Zachęcony w sposób nadmierny, nie doceni, raczej wykorzysta sytuację lub wybuchnie pustym śmiechem. Nie da się bowiem nikogo zmusić do miłości.
Jeśli ktoś odchodzi bez słowa, pozwól mu na to.
Nie pukaj do drzwi, które są zamknięte od środka. Nie szarp rozpaczliwie za klamkę.
Zrozum informację. I przyjmij ją z godnością. Tak, to trudne.
Nie przyjmuj na siebie błędów innych, nie myśl o tym, co źle zrobiłaś. W ten sposób stajesz się niewolnikiem tej relacji, a jej już nie ma. Zadaj sobie pytanie: czy naprawdę chcę relacji z kimś, kto w taki sposób znika? Dzięki temu być może od razu zmienisz perspektywę, z jaką patrzysz na temat.
Ludzie uciekają z dwóch powodów: bo nie potrafią rozmawiać albo bo nie widzą sensu, żeby rozmawiać. Jedno wynika z lęku. Drugie: z obojętności. I choć oba bolą, to tylko jedno z nich mówi coś o Tobie. Drugie mówi wszystko o nich.

