Dlaczego już nie warto zapraszać gości do swojego domu? Moje osobiste doświadczenia

polregion.pl 14 godzin temu

Zdecydowałam ostatnio, iż nie będę już zapraszać nikogo do mojego domu w Warszawie. I nie chodzi tu o brak funduszy mam własny podwórze, kuchnię z piecem i wystarczająco miejsca, by postawić talerz i kieliszek wina.

Powody są proste: gotowanie dla gości pochłania mnóstwo czasu, a sprzątanie po nich prawie cały dzień. Mogę przyrządzić pyszne pierogi czy bigos, ale nie czerpię z tego przyjemności, gdy pół dnia spędzam przy kuchence, a mój mąż Marek i dzieci Kacper i Zofia patrzą, jakby to był najnowszy hit telewizyjny. Kiedy przyjeżdżają kuzyni i ich pociechy, muszę nie tylko wymyślać nowe przepisy, ale i pilnować, by żadne zabawki nie zamieniły salonu w pole bitwy.

Po wizycie gości nie zostają w domu góry śmieci nikt nie podrzuca papierków po cukierkach, a mieszkanie nie wygląda jak wysypisko. Problemem jest chaos: meble przestawiane, kocie dywany (dosłownie i w przenośni) rozłożone wszędzie, a małe rączki zostawiają plamy na obrusie i firankach. Raz dzieci przewróciły wazon na parapecie, więc musiałam nie tylko posprzątać ziemię, ale i przesadzić nową roślinę. Nie mówiąc już o zniszczonych gałkach zamków czy porwanych gałązkach z kwiatów, które goście z zapałem wyrywają, by zabrać pamiątkę.

Wciąż jestem zmuszona chować rzeczy w szafkach, bo goście zawsze pytają, co tam kryje się za drzwiami, a ja nie mam ochoty pokazywać im mojego prywatnego składu porcelany. Nie chcę też, żeby ktoś przeglądał moją kuchnię pod lupą to dla mnie tak, jakby wchodzili na prywatny podwórkowy teren. Mój mały, ale przytulny mieszkanie w Śródmieściu ma sporo mebli, wazonów i wiszących roślin, a każdy gość chętnie zerwie jakiś liść, by zabrać go do domu.

Zanim poczułam się winna, pomyślałam, iż może to ja jestem problemem. Ale po kilku przyjściach gości zdałam sobie sprawę, iż nie chcę tracić energii na gotowanie i sprzątanie, a wolałabym spotkać się przy kawie w kawiarni na Krakowskim Przedmieściu, wybrać się na spacer po Łazienkach i wrócić do czystego, spokojnego domu, w którym nie czekają talerze do zmywania i bałagan do ogarnięcia.

Idź do oryginalnego materiału