„Kiedyś to było, teraz to nie ma” to nie tylko mało zasadne powiedzenie zapatrzonych w przeszłość narzekaczy. Rzucone przy stole może zawierać w sobie ziarno prawdy. Każdy z nas przychodzi na świat przeciętnie z dziewięcioma tysiącami kubków smakowych, ale z wiekiem ich zdolność do regeneracji zaczyna słabnąć. Dorzućmy do tego pogarszający się węch i voilà: im jesteśmy starsi, tym mniej przyjemności czerpiemy z jedzenia. Czy da się ten przykry proces jakoś zahamować?