Do niedawna były nowością na polskich akwenach, dziś stanowią najdynamiczniej rozwijający się segment sportów wodnych. Deska SUP (Stand Up Paddle) to nie tylko wakacyjny gadżet, ale wszechstronny przyrząd treningowy i rekreacyjny, który zrewolucjonizował sposób, w jaki spędzamy czas nad wodą. Sprawdź, dlaczego własny zestaw to inwestycja, która zwraca się szybciej, niż myślisz. Własny SUP w praktyce – wygoda, oszczędność i maksimum możliwości Fenomen desek SUP wynika przede wszystkim z ich bezkonkurencyjnej dostępności i niskiego progu wejścia. W przeciwieństwie do windsurfingu czy kitesurfingu, opanowanie podstaw wiosłowania na stojąco zajmuje zwykle od 15 do 30 minut i nie wymaga ponadprzeciętnej kondycji fizycznej. Nowoczesne modele typu iSUP (pompowane) po złożeniu mieszczą się w plecaku, co eliminuje problemy z transportem i przechowywaniem, które dotychczas zniechęcały do zakupu własnego sprzętu wodnego. Własna deska do pływania SUP to przede wszystkim niezależność od godzin pracy i kolejek w wypożyczalniach, a także gwarancja higieny i sprzętu idealnie dopasowanego do wagi oraz umiejętności użytkownika. 1. Trening całego ciała Wiosłowanie na stojąco to jeden z najbardziej efektywnych treningów ogólnorozwojowych. Podczas utrzymywania równowagi na niestabilnym podłożu, do głosu dochodzi tzw. czucie głębokie. Twoje mięśnie stabilizujące (core), mięśnie nóg, pośladków oraz mięśnie brzucha pracują bez przerwy, by utrzymać pion. Do tego dochodzi praca obręczy barkowej i pleców podczas każdego pociągnięcia wiosłem. Co ciekawe, godzina rekreacyjnego pływania pozwala spalić od 300 do 500 kalorii, a przy intensywnym tempie wynik ten może wzrosnąć choćby do 800 kcal. To idealna alternatywa dla siłowni czy biegania w upalne dni. 2. Wolność od logistyki i kolejek Wypożyczalnie sprzętu wodnego w okresie przeżywają oblężenie. Często wiąże się to z koniecznością rezerwacji, ograniczonym czasem pływania oraz koniecznością korzystania z wyeksploatowanego, ciężkiego sprzętu. Z kolej posiadając własnego SUPa możesz spędzać czas, tak jak lubisz bez ograniczeń. Już o 5:00 rano możesz zorganizować sobie sesję jogi przy wschodzie słońca lub popływać wieczorem, gdy wypożyczalnie są już dawno zamknięte. 3. Jeden sprzęt, nieskończoność akwenów Uniwersalność deski SUP jest zaskakująca. Ten sam model może służyć Ci do pływania na jeziorze, do spływu leniwą rzeką (na przykład zamiast kajaka), a choćby do zabawy na małych falach Bałtyku. Dzięki statecznikom (finom) i odpowiedniej wyporności, SUP radzi sobie w warunkach, w których tradycyjne łodzie czy pontony byłyby zbyt nieporęczne. To narzędzie do małych i dużych podróży! 4. SUP się opłaca! Godzina wypożyczenia deski SUP w popularnych kurortach to koszt rzędu 200 zł. Rodzinny wyjazd lub regularne pływanie w weekendy sprawiają, iż koszt wynajmu gwałtownie zaczyna przyprawiać o zawrót głowy. Solidną, markową deskę ze średniej półki kupisz już za 1300 zł. Taka inwestycja bardzo gwałtownie Ci się zwróci już po kilku weekendach nad wodą. Biorąc pod uwagę, iż dobrze utrzymany SUP posłuży Ci przez 5-7 sezonów, koszt jednostkowy jednego wyjścia na wodę spada do kilku złotych. Dodatkowo, markowy sprzęt świetnie trzyma cenę na rynku wtórnym. 5. Technologia Drop-Stitch Wiele osób obawia się, iż „pompowana deska” to rodzaj materaca, który ugnie się pod ciężarem człowieka. Nic bardziej mylnego. Sercem iSUP-ów jest technologia Drop-Stitch. Wewnątrz deski znajdują się tysiące poliestrowych włókien łączących górną i dolną warstwę PVC. Po napompowaniu do ciśnienia 15-18 PSI, włókna te napinają się, nadając desce sztywność zbliżoną do konstrukcji twardych. Dzięki temu deska jest odporna na uderzenia o kamienie czy korzenie, co w przypadku desek sztywnych skończyłoby się kosztowną naprawą. 6. Relaks Nauka potwierdza, iż przebywanie w pobliżu wody (tzw. Blue Space) znacząco obniża poziom kortyzolu i poprawia zdrowie psychiczne. SUP oferuje unikalną formę medytacji w ruchu. Rytmiczne wiosłowanie, szum wody i brak hałasu silnika pozwalają na pełne „odcięcie” od powiadomień w telefonie. To jeden z niewielu sportów, który pozwala na tak bliski, intymny kontakt z ekosystemem bez ingerencji w niego. 7. Sprzęt dla całej rodziny (również czworonoga) Deska SUP to prawdopodobnie najbardziej demokratyczny sprzęt sportowy. Na większych modelach typu All-around bez trudu zmieścisz się z dzieckiem lub czworonogiem (warto tylko pamiętać o kapoku dla pasażera!). To platforma do wspólnej zabawy, skoków do wody czy wspólnego pikniku na środku jeziora. Co więcej, nowoczesne deski posiadają dedykowane zaczepy na siedzisko kajakowe, co w kilka sekund zmienia deskę w wygodny kajak (idealne rozwiązanie, gdy wiatr stanie się zbyt silny na wiosłowanie w pionie). Deska All-around vs. Touring Zanim dokonasz zakupu, warto zrozumieć różnicę między dwoma najpopularniejszymi typami desek. All-around: są szersze (zazwyczaj 80 cm+) i mają zaokrąglony dziób. Są niezwykle stabilne, co czyni je idealnym wyborem dla osób początkujących, rodzin i osób uprawiających jogę. Słowem są najbardziej uniwersalne i takie modele znajdziesz u marki Touring: są dłuższe i mają zaostrzony dziób. Lepiej trzymają kierunek i szybciej przecinają wodę. To wybór dla osób, które planują dłuższe wyprawy, spływy rzeczne i chcą pokonywać większe dystanse przy mniejszym nakładzie energii. Niezbędne dodatki do pływania na desce SUP Własna deska to nie tylko pokład. Aby pływanie było bezpieczne i komfortowe, musisz zwrócić uwagę na trzy elementy. Leash (smycz), który łączy Twoją kostkę z deską. W razie upadku deska nie odpłynie z wiatrem lub prądem wody. Pływanie bez leasha to najczęstszy błąd początkujących. Kamizelka asekuracyjna to podstawa. choćby jeżeli świetnie pływasz, skurcz lub nagłe pogorszenie pogody może Cię zaskoczyć. Nowoczesne kamizelki do sportów wodnych nie krępują ruchów i są bardzo lekkie. Wiosło – często pomijany element. Najtańsze wiosła aluminiowe są ciężkie. jeżeli planujesz pływać dłużej niż 30 minut, warto rozważyć model z domieszką włókna szklanego lub węglowego – Twoje barki Ci za to podziękują. Własna deska SUP to inwestycja w zdrowie, spokój ducha i niezależność. To koniec z wypożyczaniem sprzętu na czas określony i początek przygody, która ogranicza się jedynie do Twojej wyobraźni i mapy wód w Twojej okolicy. Lato jest krótkie, warto więc wycisnąć z niego każdą sekundę spędzoną na wodzie! Artykuł sponsorowany






