Dezinformacja zdrowotna. O czym najczęściej kłamano w polskim internecie?

sexed.pl 16 godzin temu

Czy szczepionka przeciw HPV powoduje bezpłodność? Czy mammografia może wywołać raka? Czy edukacja zdrowotna zachęca dzieci do ryzykownych zachowań seksualnych? A może antykoncepcja hormonalna jest bardziej niebezpieczna, niż mówią lekarze? To tylko część przekazów, które w 2025 roku krążyły w polskim internecie. Jak pokazuje najnowszy raport NASK „Dezinformacja zdrowotna w 2025 roku w polskiej infosferze”, fałszywe informacje dotyczące zdrowia nie tylko nie znikają, ale coraz skuteczniej wykorzystują emocje, język nauki i społeczne podziały.

Fałszywe informacje najczęściej dotyczyły edukacji zdrowotnej, praw reprodukcyjnych, przerywania ciąży, szczepień oraz badań profilaktycznych. W wielu przypadkach ich celem nie było jedynie wzbudzenie kontrowersji. Chodziło o realny wpływ na decyzje ludzi – rodziców, pacjentów i wyborców.

Dezinformacja już nie wygląda jak teoria spiskowa

Jeszcze kilka lat temu fałszywe treści zdrowotne często były łatwe do rozpoznania. Dziś sytuacja wygląda inaczej.

Jak wskazuje raport NASK1, współczesna dezinformacja coraz częściej wykorzystuje publikacje przypominające prace naukowe, pojedyncze badania wyrwane z kontekstu albo teksty, które nie przeszły procesu recenzji naukowej. Dzięki temu przekazy mogą sprawiać wrażenie wiarygodnych.

– „Ciekawe jest to, iż dezinformatorzy coraz lepiej podszywają się pod argumenty naukowe, na przykład wykorzystują teksty, które na pozór spełniają warunki tzw. evidence based medicine. Żeby rozpoznać te manipulacje trzeba mieć bardzo dobrą orientację w mechanice publikacji naukowych” – podkreśla prof. Karina Stasiuk-Krajewska z Uniwersytetu SWPS.

Autorzy raportu zwracają uwagę, iż dezinformatorzy coraz częściej nie negują nauki wprost. Zamiast tego wybierają pojedyncze informacje, pomijają kontekst lub prezentują wyniki badań w sposób sugerujący wnioski, których naukowcy nigdy nie sformułowali.

Edukacja zdrowotna stała się jednym z głównych celów dezinformacji

Największą skalę osiągnęły w ubiegłym roku fałszywe narracje dotyczące edukacji zdrowotnej. Według raportu ich szacowany zasięg wyniósł aż 7,45 miliarda odsłon2, a liczba wzmianek przekroczyła 34 tysiące.

SEKSUALIZACJA A EDUKACJA SEKSUALNA – O CO CHODZI? CZYTAJ >>

W przekazach pojawiały się oskarżenia o „seksualizację dzieci”, „demoralizację”, „deprawację” czy „ideologizację”. Rodziców przekonywano, iż zajęcia będą zachęcać dzieci do aktywności seksualnej, prowadzić do wzrostu liczby ciąż nastolatek, zakażeń przenoszonych drogą płciową, a choćby promować „zmianę“”” płci.

Jednocześnie edukację zdrowotną przedstawiano jako zagrożenie dla rodziny, tradycyjnych wartości i praw rodzicielskich. W wielu materiałach wykorzystywano alarmistyczny ton i hasła nawołujące do „obrony dzieci”.

Jak zauważa prof. Stasiuk-Krajewska, charakterystycznym elementem tych przekazów było właśnie odwoływanie się do emocji i strachu. Zamiast dyskusji o programie nauczania dominowały komunikaty mające wywołać poczucie zagrożenia.

Zdaniem ekspertów takie działania mogą mieć bardzo konkretne skutki. jeżeli młodzi ludzie nie otrzymują rzetelnej wiedzy na temat zdrowia, dojrzewania, relacji czy profilaktyki, łatwiej trafiają na niezweryfikowane informacje w mediach społecznościowych.

Zdrowie reprodukcyjne stało się polem ideologicznej walki

Raport NASK pokazuje również, iż zdrowie reprodukcyjne należało do najczęściej wykorzystywanych tematów w politycznych i światopoglądowych sporach.

Dotyczyło to zarówno antykoncepcji, jak i edukacji seksualnej czy przerywania ciąży. W wielu przypadkach kwestie medyczne schodziły na dalszy plan, a główną rolę odgrywały argumenty ideologiczne, religijne lub polityczne.

Autorzy raportu zwracają uwagę, iż dezinformacyjne przekazy często przedstawiały zdrowie reprodukcyjne jako konflikt między „wolnością” a „ingerencją państwa”. W rezultacie naukowe fakty dotyczące zdrowia seksualnego czy reprodukcyjnego były zastępowane emocjonalnymi komunikatami budującymi poczucie zagrożenia.

To szczególnie niebezpieczne w przypadku antykoncepcji. Powielanie nieprawdziwych informacji o jej skuteczności lub bezpieczeństwie może prowadzić do rezygnacji z metod zapobiegania nieplanowanej ciąży, a tym samym wpływać na zdrowie i życie ludzi.

HPV – od profilaktyki nowotworów do teorii o sterylizacji

Jednym z najczęstszych tematów dezinformacyjnych pozostają szczepienia przeciw HPV.

W 2025 roku w polskiej infosferze rozpowszechniano informacje sugerujące, iż szczepionki przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego mogą powodować bezpłodność, ciężkie uszkodzenia zdrowia, a choćby śmierć.

W najbardziej skrajnych przekazach pojawiały się narracje o „okaleczaniu dzieci”, „depopulacji” czy celowym szkodzeniu młodym ludziom.

Wiele z tych treści było kierowanych bezpośrednio do rodziców. Szczególnie często wykorzystywano pojedyncze historie osób zgłaszających problemy zdrowotne po szczepieniu, przedstawiając je jako dowód na rzekome zagrożenie mimo braku potwierdzenia związku przyczynowo-skutkowego.

Eksperci podkreślają, iż tego rodzaju przekazy mogą podważać zaufanie do jednej z najskuteczniejszych metod profilaktyki nowotworów. Wirus HPV odpowiada za rozwój wielu chorób nowotworowych, w tym raka szyjki macicy, raka odbytu czy części nowotworów głowy i szyi.

Mammografia też znalazła się na celowniku

Dezinformacja nie dotyczy wyłącznie szczepień. Raport wskazuje, iż coraz częściej celem fałszywych narracji stają się również badania profilaktyczne.

W przypadku mammografii rozpowszechniano twierdzenia, iż badanie jest nieskuteczne, niebezpieczne albo wręcz zwiększa ryzyko zachorowania na raka.

Choć podobne teorie pojawiają się w internecie od lat, eksperci ostrzegają, iż ich konsekwencje mogą być bardzo poważne. Rezygnacja z badań przesiewowych oznacza większe ryzyko późnego wykrycia choroby, kiedy możliwości skutecznego leczenia są już znacznie ograniczone.

Autorzy raportu zwracają uwagę, iż podważanie zaufania do diagnostyki często idzie w parze z promowaniem alternatywnych metod leczenia, suplementów i pseudomedycznych terapii, które nie mają potwierdzonej skuteczności.

Kto rozpowszechnia fałszywe informacje?

Według raportu za dezinformację zdrowotną odpowiadają różne grupy osób i organizacji.

Są wśród nich fałszywi eksperci, którzy przedstawiają się jako autorytety mimo braku odpowiednich kwalifikacji lub aktualnej wiedzy. Często wykorzystują dawne doświadczenie zawodowe, stopnie naukowe lub status „niezależnych badaczy”, by budować wiarygodność.

Raport wskazuje również na rolę tzw. lekarzy „wolnościowych”, którzy kreują się na osoby prześladowane za głoszenie „niewygodnej prawdy”. Nierzadko ich działalność wiąże się ze sprzedażą suplementów, alternatywnych terapii, kursów czy konsultacji.

Znaczącą rolę odgrywają także influencerzy, aktywiści, politycy i anonimowe konta w mediach społecznościowych. To właśnie one często odpowiadają za szybkie rozprzestrzenianie się sensacyjnych treści i teorii spiskowych.

Kluczową rolę w działalności dezinformacyjnej związanej z edukacją zdrowotną odegrała Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS). Pod jej sztandarem zrzeszyło się ponad 90 organizacji, m.in. grupy paramilitarne, patriotyczne, antyaborcyjne (Fundacja Pro Prawo do Życia, Instytut Myśli Pro-Life, Centrum Życia i Rodziny), antyszczepionkowe (Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”, Fundacja Polskie Veto, Fundacja Ordo Medicus, Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców, Stowarzyszenie „Bronimy Munduru dla Przyszłych Pokoleń”), fundamentalistów religijnych (Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, Fundacja Osuchowa), a także promujące naprotechnologię (Instytut Naturalnego Planowania Rodziny według metody prof. dr. med. J. Rötzera). Działania wskazanych organizacji przełożyły się na protesty przeciwko edukacji zdrowotnej na terenie całego kraju.

Stawką jest zdrowie

Największym problemem związanym z dezinformacją zdrowotną nie jest sam fakt pojawiania się fałszywych informacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy wpływają one na decyzje ludzi.

Raport NASK pokazuje, iż dezinformacja zdrowotna nie jest dziś marginalnym zjawiskiem. Stała się jednym z najważniejszych wyzwań dla zdrowia publicznego. Dlatego równie ważne, jak dostęp do lekarzy, badań i profilaktyki staje się dziś umiejętne odróżnianie faktów od manipulacji.

Przypisy:

  1. Dezinformacja zdrowotna w 2025 roku w polskiej infosferze ︎
  2. Fałszywe narracje w sieci na temat edukacji zdrowotnej miały w 2025 r. 7,45 mld odsłon ︎
Idź do oryginalnego materiału