Behaviour Interactive zaprezentowało najważniejsze nowości związane z 10. rocznicą gry Dead by Daylight. Podczas jubileuszowej transmisji deweloperzy nie tylko ujawnili kolejne licencjonowane współprace, ale także przedstawili ambitną wizję rozwoju gry na następną dekadę.
Wydarzenie odbyło się 15 czerwca o godzinie 2:00 czasu polskiego w Montreal. Całość trwała prawie 2 godziny i nie zabrakło tam zaskoczeń dla fanów brutalnej produkcji. Rzućmy okiem na najciekawsze zapowiedzi.
Licencje, licencje, licencje!
Istotnym elementem wydarzenia była oczywiście obecność Jasona Voorheesa. Behaviour przypomniało o premierze ikonicznego antagonisty serii Friday The 13th, podkreślając jego rolę jako jednej z najważniejszych postaci w historii gry i symbolu obchodów 10-lecia. Deweloperzy Dead By Daylight przez wiele lat starali się o tę licencję i na okrągłą rocznicę w końcu udało się dopełnić „Hall of Fame” kultowych slasherów.
Niespodziewaną licencją, która także dołączy do gry, będzie Art the Clown z serii horrorów Terrifier. Kultowy morderca oficjalnie dołączy do grona zabójców już w listopadzie tego roku. Twórcy nie pokazali jeszcze żadnych zwiastunów. Jednak sam Art the Clown pojawił się pod koniec transmisji, by zapowiedzieć swoją nową przygodę w świecie Dead By Daylight.
Jubileuszowa transmisja wypełniona była także mniejszymi, ale bardzo interesującymi zapowiedziami związanymi z kolekcjami kosmetyków. Behaviour Interactive zapowiedziało współpracę ze Scooby-Doo, dzięki której do gry trafią inspirowane serialem stroje. Fani mogą liczyć także na nowe skórki licencji które w grze już się znajdują, między innymi z Silent Hill, The Walking Dead i Iron Maiden. Do gry zawitają także stroje z Diablo IV.
Lawina nowych oryginalnych postaci, map i trybów rozgrywki
Nie zabraknie także całkowicie oryginalnej zawartości tworzonej przez Behaviour Interactive. Twórcy zapowiedzieli rozdział The Life Road, w którym zobaczymy ocalałego o imieniu Shane Wiigwaas. Ogłoszona została też data premiery Chorus of Sin, czyli rozdziału który zbudowany został przy pomocy głosowania graczy. Do gry trafi również rozdział inspirowany wydarzeniami z The Casting of Frank Stone, horroru osadzonego w świecie Dead by Daylight stworzonego przez studio Supermassive Games. Dzięki tym inicjatywom deweloperzy zamierzają zachować równowagę pomiędzy głośnymi współpracami z licencjami a rozwijaniem własnego świata i postaci.
Twórcy eksperymentują ostatnio z nowymi trybami rozgrywki. We wczesnej fazie testów znajduje się tryb 1v1, pozwalający na bezpośrednie starcie jednego killera z jednym survivorem, a także specjalny tryb zombie, w którym gracze będą musieli zmierzyć się z – kto by się spodziewał – zombie.
Wśród nowości znalazła się również zupełnie nowa mapa osadzona w opuszczonym centrum handlowym. W ramach sezonowych atrakcji zapowiedziano też wydarzenie Black Banquet, które wprowadzi specjalne wyzwania, nagrody oraz ograniczone czasowo mechaniki rozgrywki. Odbędzie się ono w grze od 25 czerwca do 16 lipca.
Zobacz również: Reanimal – recenzja gry. Klimat ponad jump scare’y
Nowe rozdziały które zobaczymy w Dead By Daylight w 2026 i 2027 rokuPoprawa aspektów technicznych gry
Twórcy ujawnili także plany dotyczące modernizacji oprawy wizualnej. Co by nie mówić, Dead By Daylight nie wygląda pod tym względem najlepiej. W najbliższych latach gra ma otrzymać odświeżone modele postaci oraz ulepszone animacje Celem jest dostosowanie wyglądu produkcji do współczesnych standardów bez utraty charakterystycznego stylu. Do gry trafić ma także dynamiczny system pogody, który będzie wpływał na atmosferę poszczególnych map za sprawą deszczu, mgły czy burz. Zmiany te zobaczymy jednak dopiero w drugiej połowie 2027 roku.
W tym samym czasie zobaczymy też jedną z najciekawszych rzeczy zapowiedzianą na transmisji, jaką jest oficjalne wsparcie dla modów. Deweloperzy zapowiedzieli narzędzia, które mają umożliwić graczom projektowanie własnych doświadczeń i niestandardowych trybów rozgrywki. To potencjalnie jedna z największych zmian w historii Dead by Daylight. Wszystko będzie jednak zależało od tego, jak rozbudowane narzędzia otrzyma społeczność i jak funkcja zostanie wdrożona.
Zobacz również: Little Nightmares III – recenzja gry. Horror dla dwójki, ale nie na tej samej kanapie
Jak możemy zobaczyć, studio nie zamierza zwalniać tempa. Druga część produkcji nie jest choćby w planach twórców. Według nich 10-letnia gra ma przed sobą co najmniej kolejne 10 lat rozwoju. W planach znajdują się nowe licencje, dalsze aktualizacje technologiczne, wydarzenia sezonowe oraz kolejne rozdziały rozwijające uniwersum największego asymetrycznego horroru w historii.
fot. główna: Materiały prasowe (Behaviour Interactive)





