Dar Boży… Pamiętam to wiosenne poranko, jakby było wczoraj, choć minęły już długie lata. Niebo zasnuły ciężkie, stalowe chmury, szarzyzna przykryła całą okolicę. Z oddali niosły się głuche pomruki burzy. Miała nadejść burza pierwsza tej wiosny. Zima minęła, ale i wiosna nie śpieszyła, by rozgościć się na dobre. Wciąż było zimno, wichry szarpały nagimi gałęziami, […]