W świecie zdominowanym przez kreowanie wizerunku i życie online sposób randkowania zaczyna się zmieniać. Coraz więcej młodych osób szuka autentycznych, głębszych relacji. Dane z aplikacji randkowej Hinge pokazują wyraźnie, iż wielu dwudziestolatków utknęło w powierzchownych rozmowach i dobrze odgrywanych rolach.
Pokolenie online, emocje offline
Dla wielu młodych ludzi randki wciąż sprowadzają się do bezpiecznych tematów – pracy, seriali, czy codziennych spraw. Trudno im przejść na poziom bardziej osobisty, wymagający szczerości i otwartości. Tymczasem to właśnie takie momenty, kiedy ktoś reaguje empatycznie i naprawdę słucha, są dziś odbierane jako coś wyjątkowego, choć w teorii powinno być standardem.
Hinge przebadało 30 tys. użytkowników na całym świecie. Z raportu D.A.T.E. 2025 wynika, iż osoby z pokolenia Z są o 36% bardziej powściągliwe niż millenialsi, jeżeli chodzi o rozpoczynanie głębszych rozmów na pierwszej randce. Wynika to z faktu, iż dorastali w świecie online, w którym wszystko może być oceniane i komentowane. Życie w takiej „cyfrowej rzeczywistości” sprawia, iż wrażliwość wydaje się ryzykowna. Dlatego młodzi często przyjmują zdystansowaną postawę, by się chronić.
Zetki chcą więcej, niż pokazują
Paradoks polega na tym, iż mimo tej ostrożności, młodzi chcą miłości. 84% osób z pokolenia Z deklaruje, iż chce budować bardziej znaczące relacje i szuka nowych sposobów na ich tworzenie. choćby w mediach społecznościowych widać powrót do romantycznych tęsknot. Różnica między tym, czego ludzie pragną, a tym, jak się zachowują, jest jednak do przezwyciężenia.
Czas na szczerość
Nie trzeba od razu wchodzić na bardzo osobiste tematy i odkrywać wszystkiego. Proste, przemyślane pytania potrafią budować zaufanie i otwierać rozmowę. Takie, które są jednocześnie lekkie i znaczące – na przykład o to, co ważnego wydarzyło się w ostatnim tygodniu albo kto potrafi najbardziej rozbawić.
Psychologowie podkreśla, iż najważniejsze jest zrozumienie, czym dla nas jest „głęboka relacja” – bo otwartość wymaga czasu i odwagi.
Budowanie szczerej relacji wymaga wysiłku i refleksji, ale jest tego warte. Dobra wiadomość? Aż 85% osób z pokolenia Z chętniej idzie na drugą randkę, jeżeli na pierwszej pojawiają się uważne i interesujące pytania.
Randkowe schematy wciąż żywe
Choć pokolenie Z uchodzi za bardziej otwarte i świadome, w praktyce przez cały czas funkcjonuje w stereotypowych schematach. Wiele osób kieruje się niepisanymi zasadami dotyczącymi tego, kto powinien zrobić pierwszy krok, czy kto okazuje emocje.
Dane Hinge pokazują, iż 43% kobiet z pokolenia Z czeka, aż druga osoba rozpocznie głębszą rozmowę, zakładając, iż mężczyźni nie są tym zainteresowani. Tymczasem aż 65% heteroseksualnych mężczyzn deklaruje, iż zależy im na takich rozmowach już na początku znajomości.
Z drugiej strony 48% mężczyzn powstrzymuje się przed większą otwartością emocjonalną, by nie zostać uznanym za „zbyt intensywnych”. Te wzajemne założenia skutecznie blokują autentyczny kontakt.
Miłość jak internetowa gra
Internet dodatkowo komplikuje sytuację, zamieniając relacje w serię testów i trendów. Trudno jest być autentycznym, gdy randki stają się “contentem” do serwisów społecznościowych albo częścią internetowych trendów. Popularne „teorie”na TikToku czy wyzwania sprawdzające partnera sprawiają, iż randkowanie zaczyna przypominać grę. Pod wpływem takich treści wiele osób zaczyna mieć nierealistyczne oczekiwania wobec partnera_ki.
Koniec pozorów
Wielu singli z pokolenie Z obawia się etykietek i ocen. Boi się zostać uznanym za zbyt emocjonalnego lub za bardzo zaangażowanego. To prowadzi do zachowawczości i ogranicza autentyczność. Tymczasem coraz więcej osób jest gotowych porzucić te schematy. Trend na ten rok jest jasny: mniej gry pozorów, więcej szczerości.








