Temat ogrzewania wraca jak bumerang, szczególnie gdy pojawiają się nowe pomysły na bardziej ekologiczne rozwiązania. Wodór często przedstawiany jest jako paliwo przyszłości, ale jego zastosowanie w domach budzi wiele wątpliwości. W Polsce technologia ta jest już testowana i pojawiają się pierwsze projekty pilotażowe, jednak przez cały czas nie jest rozwiązaniem powszechnym. Rzeczywistość pokazuje, iż na większą skalę może pojawić się dopiero po 2030 roku, a wcześniej planowane jest stopniowe wprowadzanie urządzeń typu H2 Ready.
REKLAMA
Zobacz wideo Wiatraki, ciuchcie i... wasze ogrzewanie! Kasia Gandor króciutko o tym, jak przyda się kasa z KPO
Wodór ma być przyszłością ogrzewania. Na razie pozostaje w sferze planów
Wiele osób liczy na zastąpienie gazu wodorem i wykorzystanie obecnych instalacji. Dziś produkcja zielonego wodoru jest jednak bardzo ograniczona i wymaga ogromnych ilości energii odnawialnej. To sprawia, iż jego wykorzystanie w domach pozostaje na razie mało realne. Możliwe jest częściowe mieszanie wodoru z gazem w istniejącej sieci. Mówi się o poziomie od 10 do 20 procent, który nie wymaga większych zmian. Wyższy udział oznacza konieczność modernizacji instalacji lub wymiany urządzeń grzewczych.
Nowoczesne kotły kuszą hasłem H2-ready. To nie oznacza pełnej gotowości
Na rynku pojawiają się urządzenia reklamowane jako przygotowane na wodór. W praktyce większość z nich nie działa w stu procentach na tym paliwie i wymaga dodatkowej modernizacji. Producenci zapowiadają zestawy do przeróbek, ale ich dostępność oraz ceny pozostają nieznane. Istnieją także pojedyncze modele działające wyłącznie na wodorze, ale są drogie i mało dostępne. W wielu przypadkach powrót do ogrzewania gazem po takiej zmianie może być utrudniony lub nieopłacalny, co zwiększa ryzyko tej decyzji.
Wodór jest drogi i potrzebny gdzie indziej. Domy nie są na pierwszym miejscu
Eksperci podkreślają, iż wodór będzie najważniejszy przede wszystkim dla przemysłu. To właśnie tam jest najbardziej potrzebny do ograniczenia emisji, dlatego jego wykorzystanie w domach budzi duże wątpliwości. Dodatkowo według niektórych prognoz wodór może być znacznie droższy od gazu. Oznacza to potencjalnie wyższe rachunki dla gospodarstw domowych. Z tego powodu coraz częściej wskazuje się inne rozwiązania, takie jak pompy ciepła lub ogrzewanie sieciowe.






