W internecie co jakiś czas wraca ta sama informacja: „kolejne kraje zakazują szczepionki przeciw HPV”. Tylko że… to nieprawda.
Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło „HPV zakazane w Europie”, aby trafić na dziesiątki artykułów, filmów i wpisów sugerujących, iż jakieś państwa wycofały szczepionkę przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego z powodu jej rzekomej szkodliwości. Dla wielu osób brzmi to wiarygodnie – zwłaszcza gdy informacje są opatrzone zdjęciami, wykresami lub odwołują się do pojedynczych historii pacjentów.
Problem polega na tym, iż taka narracja nie ma potwierdzenia w faktach.
Żaden kraj Unii Europejskiej nie zakazał stosowania szczepionki przeciw HPV. Preparaty pozostają dopuszczone do użycia przez europejskie organy regulacyjne i są elementem narodowych programów profilaktyki w większości państw Europy. Co więcej, kolejne kraje rozszerzają programy szczepień także na chłopców, ponieważ wiadomo już, iż HPV odpowiada za wiele nowotworów rozwijających się zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.
Skąd więc bierze się przekonanie, iż szczepionka została zakazana? Odpowiedź jest bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać.
Mit rodzi się tam, gdzie brakuje zaufania
Szczepienia przeciw HPV od początku budziły większe emocje niż wiele innych szczepień ochronnych. Powód jest prosty – dotyczą wirusa przenoszonego przede wszystkim drogą kontaktów seksualnych.
Dla części rodziców sama rozmowa o szczepieniu dziecka przeciw zakażeniu przenoszonemu podczas kontaktów seksualnych jest trudna. Niektórzy uważają, iż ich dziecko pozostało „za młode”, inni są przekonani, iż szczepienie powinno być potrzebne dopiero po rozpoczęciu współżycia. Tymczasem właśnie dlatego szczepienie zaleca się przed pierwszym kontaktem z wirusem – organizm ma wtedy największą szansę na wytworzenie skutecznej ochrony.
ZOBACZ NASZ RAPORT O OBAWACH RODZICÓW DOTYCZĄCYCH SZCZEPIENIA PRZECIWKO HPV
Badania prowadzone w różnych krajach pokazują jednak, iż decyzje rodziców rzadko wynikają wyłącznie z wiedzy medycznej. Znacznie większą rolę odgrywa zaufanie – do lekarzy, instytucji zdrowia publicznego, naukowców oraz źródeł informacji, z których korzystają na co dzień.
Jeżeli zaufanie jest niskie, każda plotka, sensacyjny nagłówek czy pojedyncza historia opisana w internecie może wydawać się bardziej przekonująca niż wyniki wieloletnich badań naukowych.
Dlaczego dezinformacja rozprzestrzenia się tak szybko?
Jeszcze kilkanaście lat temu większość informacji o szczepieniach pochodziła od lekarzy, pielęgniarek lub z materiałów przygotowywanych przez instytucje publiczne. Dziś pierwszym miejscem, w którym wiele osób szuka odpowiedzi, są media społecznościowe.
Algorytmy Facebooka, TikToka, Instagrama czy YouTube’a premiują treści wywołujące emocje. Strach, oburzenie i poczucie zagrożenia sprawiają, iż użytkownicy chętniej komentują i udostępniają materiały. W efekcie film sugerujący, iż „ukrywa się prawdę o szczepionkach”, może zdobyć większy zasięg niż spokojne wyjaśnienie przygotowane przez lekarza.
Dodatkowo media społecznościowe tworzą tzw. bańki informacyjne. jeżeli ktoś obejrzy kilka materiałów podważających bezpieczeństwo szczepień, algorytm zacznie proponować kolejne podobne treści. Po pewnym czasie można odnieść wrażenie, iż większość ludzi myśli w ten sam sposób, choć w rzeczywistości jest to efekt działania systemu rekomendacji.
To właśnie dlatego eksperci zajmujący się zdrowiem publicznym uznają dziś dezinformację za jedno z największych wyzwań współczesnej profilaktyki.
Nie każda informacja w internecie jest dowodem
Wiele mitów dotyczących szczepionki przeciw HPV opiera się na pojedynczych historiach opisywanych przez użytkowników internetu. Osobiste doświadczenia są ważne i zasługują na wysłuchanie, jednak same w sobie nie pozwalają stwierdzić, czy dane zdarzenie zostało wywołane przez szczepienie.
Aby odpowiedzieć na takie pytania, potrzebne są badania obejmujące setki tysięcy lub choćby miliony osób. Dopiero porównanie dużych grup pozwala ocenić, czy określone działania niepożądane rzeczywiście występują częściej po szczepieniu niż u osób niezaszczepionych.
To właśnie w taki sposób monitorowane są wszystkie szczepionki stosowane w Europie. Dane są na bieżąco analizowane przez niezależne instytucje, a jeżeli pojawia się sygnał mogący świadczyć o nowym działaniu niepożądanym, jest on szczegółowo badany.
Dlatego pojedyncze relacje publikowane w internecie nie mogą zastąpić wyników wieloletnich badań naukowych. Mogą natomiast stać się początkiem dalszej analizy prowadzonej przez ekspertów.
Czy szczepionka przeciw HPV jest bezpieczna? Co mówią badania?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań podczas rozmów o szczepieniach przeciw HPV. Nie ma w tym nic dziwnego – każdy chce mieć pewność, iż decyzja dotycząca własnego zdrowia lub zdrowia dziecka jest oparta na rzetelnych danych.
W przypadku szczepionki przeciw HPV odpowiedź opiera się nie na pojedynczych badaniach, ale na niemal 20 latach doświadczeń oraz setkach analiz prowadzonych na całym świecie.
Od pierwszego dopuszczenia szczepionki do stosowania w 2006 roku podano już setki milionów dawek. Dzięki temu naukowcy mogli ocenić nie tylko jej skuteczność, ale również bezpieczeństwo zarówno w badaniach klinicznych, jak i podczas codziennego stosowania.
Fakt: Żaden kraj Unii Europejskiej nie zakazał stosowania szczepionek przeciw HPV. Wszystkie preparaty stosowane w Europie zostały dopuszczone do obrotu przez Europejską Agencję Leków (EMA) i pozostają częścią krajowych programów profilaktyki. Różnice między państwami dotyczą organizacji programów szczepień, finansowania i grup wiekowych objętych szczepieniem, a nie bezpieczeństwa preparatu.
Fakt: Nie istnieją wiarygodne badania naukowe potwierdzające taki związek. Wręcz przeciwnie – zapobieganie zakażeniom HPV może ograniczyć konieczność wykonywania zabiegów na szyjce macicy, które w niektórych przypadkach zwiększają ryzyko powikłań w przyszłych ciążach.
Fakt: To właśnie dlatego szczepienie wykonuje się przed rozpoczęciem aktywności seksualnej. Organizm ma wtedy czas na wytworzenie odporności, zanim dojdzie do pierwszego kontaktu z wirusem.
Fakt: HPV powoduje nowotwory zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Wirus odpowiada m.in. za raka szyjki macicy, ale także nowotwory odbytu, prącia, sromu, pochwy oraz części nowotworów jamy ustnej i gardła. Dlatego coraz więcej państw szczepi również chłopców.
Fakt: Pierwsze szczepionki przeciw HPV stosowane są od 2006 roku. Od tego czasu podano setki milionów dawek na całym świecie, a bezpieczeństwo preparatów jest stale monitorowane przez niezależne instytucje.
Jak monitoruje się bezpieczeństwo szczepionek?
Zatwierdzenie szczepionki do stosowania nie oznacza końca badań. Wręcz przeciwnie – od tego momentu rozpoczyna się kolejny etap nadzoru.
Każde zgłoszenie podejrzenia działania niepożądanego trafia do krajowych systemów monitorowania bezpieczeństwa. Następnie dane analizują krajowe agencje leków oraz międzynarodowe instytucje, takie jak Europejska Agencja Leków (EMA) czy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
Warto podkreślić, iż zgłoszenie działania niepożądanego nie oznacza jeszcze, iż zostało ono wywołane przez szczepionkę. Zadaniem ekspertów jest sprawdzenie, czy dane zdarzenie rzeczywiście występuje częściej u osób zaszczepionych niż w całej populacji.
To bardzo ważna różnica.
Jeżeli kilka osób po szczepieniu zachoruje na chorobę, która równie często występuje u osób niezaszczepionych, nie oznacza to automatycznie związku przyczynowego. Dlatego każda taka sytuacja wymaga szczegółowej analizy.
Jakie działania niepożądane występują najczęściej?
Podobnie jak po innych szczepieniach, po podaniu szczepionki przeciw HPV mogą wystąpić łagodne i krótkotrwałe działania niepożądane.
Najczęściej są to:
- ból, zaczerwienienie lub obrzęk w miejscu wkłucia,
- przejściowa gorączka,
- ból głowy,
- zmęczenie,
- bóle mięśni,
- krótkotrwałe złe samopoczucie.
U części nastolatków może dojść również do omdlenia. Nie jest ono jednak związane z działaniem samej szczepionki, ale ze stresem towarzyszącym zastrzykowi. Z tego powodu zaleca się, aby po szczepieniu pozostać przez około 15 minut pod obserwacją personelu medycznego.
Większość objawów ustępuje samoistnie w ciągu jednego lub dwóch dni.
Skąd biorą się historie o ciężkich powikłaniach?
To właśnie one najczęściej trafiają do mediów społecznościowych.
Pojedyncze osoby opisują, iż po szczepieniu wystąpiły u nich różne problemy zdrowotne. Takie historie są poruszające i często budzą duże emocje. Problem polega na tym, iż sam fakt wystąpienia objawów po szczepieniu nie oznacza jeszcze, iż zostały one przez nie spowodowane.
Każdego dnia miliony ludzi doświadczają różnych problemów zdrowotnych – niezależnie od szczepień. jeżeli część z nich wydarzy się kilka dni lub tygodni po podaniu preparatu, łatwo uznać, iż istnieje między nimi związek. Tymczasem zbieżność w czasie nie jest dowodem na istnienie związku przyczynowo-skutkowego.
Dlatego naukowcy analizują nie pojedyncze przypadki, ale ogromne grupy pacjentów. Dopiero wtedy można sprawdzić, czy określona choroba rzeczywiście występuje częściej po szczepieniu.
Do tej pory największe badania prowadzone w Europie, Stanach Zjednoczonych, Australii i krajach skandynawskich nie potwierdziły związku szczepionki przeciw HPV z chorobami autoimmunologicznymi, zespołem przewlekłego zmęczenia, stwardnieniem rozsianym czy problemami z płodnością.
Czy szczepionka wpływa na płodność?
To jeden z najczęściej powtarzanych mitów.
Nie ma dowodów naukowych wskazujących, iż szczepienie przeciw HPV zmniejsza płodność kobiet lub mężczyzn.
Wręcz przeciwnie.
Eksperci zwracają uwagę, iż zapobieganie zakażeniom HPV może pośrednio chronić płodność. Leczenie zmian przednowotworowych szyjki macicy czasami wymaga zabiegów chirurgicznych, które w niektórych przypadkach zwiększają ryzyko powikłań w przyszłych ciążach. Ograniczenie liczby takich zabiegów jest więc jedną z dodatkowych korzyści wynikających ze szczepień.
Skuteczność, którą widać w danych
Jeszcze kilkanaście lat temu naukowcy mogli jedynie przewidywać, jakie efekty przyniosą powszechne szczepienia. Dziś nie trzeba już opierać się na prognozach.
Kraje, które jako pierwsze wprowadziły programy szczepień przeciw HPV, obserwują spektakularne efekty.
W Australii liczba zakażeń typami HPV objętymi szczepionką spadła o ponad 90% wśród młodych osób. Równocześnie gwałtownie zmniejszyła się liczba brodawek narządów płciowych oraz zmian przednowotworowych szyjki macicy. Podobne wyniki odnotowano w Wielkiej Brytanii, Szwecji i Danii.
Jednym z najbardziej przełomowych badań okazała się analiza przeprowadzona w Anglii. Wykazała ona, iż kobiety zaszczepione przeciw HPV w wieku 12–13 lat mają w tej chwili bliskie zeru ryzyko zgonu z powodu raka szyjki macicy przed 30. rokiem życia. To jeden z najmocniejszych dowodów pokazujących, iż szczepienie nie tylko zapobiega zakażeniom, ale ratuje życie.
Dlaczego mimo to część osób przez cały czas się waha?
Badania pokazują, iż decyzje dotyczące szczepień rzadko wynikają wyłącznie z analizy faktów. Znaczenie mają również emocje, wcześniejsze doświadczenia, zaufanie do instytucji oraz sposób przekazywania informacji.
Łatwiej zapamiętać historię jednej osoby, która opowiada o swoich obawach, niż wykres przedstawiający wyniki badań obejmujących kilka milionów uczestników. Dlatego eksperci podkreślają, iż skuteczna komunikacja o szczepieniach powinna opierać się nie tylko na liczbach, ale także na empatii, zrozumieniu obaw pacjentów i spokojnym wyjaśnianiu wątpliwości.
Dlaczego programy szczepień różnią się między krajami?
Jednym z argumentów wykorzystywanych przez osoby rozpowszechniające dezinformację jest twierdzenie, iż skoro poszczególne państwa prowadzą różne programy szczepień przeciw HPV, musi to oznaczać, iż preparaty budzą wątpliwości. W rzeczywistości powody są znacznie bardziej przyziemne.
Każdy kraj sam decyduje o sposobie organizacji systemu ochrony zdrowia i finansowaniu programów profilaktycznych. Dlatego różnice dotyczą przede wszystkim tego:
- w jakim wieku wykonywane są szczepienia,
- czy program obejmuje wyłącznie dziewczęta, czy także chłopców,
- czy szczepienie jest realizowane w szkołach, przychodniach lub obu tych miejscach,
- w jakim zakresie szczepienia są refundowane.
Nie oznacza to jednak, iż państwa różnią się oceną bezpieczeństwa szczepionki. Wszystkie preparaty stosowane w Unii Europejskiej przechodzą tę samą procedurę oceny jakości, skuteczności i bezpieczeństwa prowadzoną przez Europejską Agencję Leków.
W ostatnich latach coraz więcej państw rozszerzyło programy szczepień również na chłopców. Powód jest prosty – dziś wiemy już, iż HPV odpowiada nie tylko za raka szyjki macicy, ale także za nowotwory prącia, odbytu, jamy ustnej i gardła oraz brodawki narządów płciowych. Szczepienie chroni więc nie tylko kobiety, ale również mężczyzn.
Co zmieniło się w Polsce?
W Polsce program szczepień przeciw HPV rozwija się stopniowo. Obecnie bezpłatne szczepienia są dostępne dla dziewcząt i chłopców w wieku 9-14 lat. Coraz większą rolę odgrywają również szczepienia organizowane w szkołach, których celem jest ułatwienie rodzicom dostępu do profilaktyki.
To ważna zmiana, ponieważ doświadczenia wielu państw pokazują, iż szkolne programy szczepień pozwalają osiągnąć znacznie wyższy poziom wyszczepialności niż programy oparte wyłącznie na zgłaszaniu się do przychodni.
SPRAWDŹ, JAK ZAPISAĆ DZIECKO NA SZCZEPIENIE PRZECIWKO HPV
Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, iż samo udostępnienie szczepionki nie wystarczy. Równie ważna jest edukacja rodziców, nauczycieli i młodych ludzi oraz możliwość zadawania pytań lekarzom i pielęgniarkom.
Dlaczego mit o „zakazanej szczepionce” wciąż wraca?
Fałszywe informacje mają jedną przewagę nad faktami – zwykle są prostsze i bardziej sensacyjne. Zdanie: „szczepionkę zakazano, bo jest niebezpieczna” jest krótkie, budzi emocje i łatwo je zapamiętać.
Wyjaśnienie, iż bezpieczeństwo preparatu jest monitorowane od blisko dwóch dekad, wymaga opisania badań, procedur rejestracyjnych i systemów nadzoru. Jest dłuższe i mniej spektakularne.
Psychologowie od lat podkreślają, iż nasz mózg łatwiej zapamiętuje historie wywołujące silne emocje niż dane statystyczne. Dlatego walka z dezinformacją nie polega wyłącznie na prostowaniu nieprawdziwych informacji. Równie ważne jest budowanie zaufania i tłumaczenie, jak działa nauka oraz dlaczego zalecenia medyczne zmieniają się wraz z pojawianiem się nowych dowodów.
Nie oznacza to oczywiście, iż każdy powinien bezrefleksyjnie wierzyć wszystkim informacjom dotyczącym szczepień. Zadawanie pytań jest naturalne i potrzebne. Ważne jednak, aby odpowiedzi szukać w wiarygodnych źródłach – u lekarzy, w rekomendacjach towarzystw naukowych oraz dokumentach przygotowywanych przez instytucje takie jak WHO, Europejska Agencja Leków czy Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób.
W przypadku szczepień przeciw HPV mamy dziś wyjątkowo mocne dowody naukowe. Wiemy, iż są skuteczne, znamy ich profil bezpieczeństwa i – co najważniejsze – obserwujemy ich realny wpływ na zdrowie publiczne. Kraje, które jako pierwsze wprowadziły powszechne szczepienia, odnotowują ogromny spadek zakażeń HPV, zmian przednowotworowych, a także przypadków raka szyjki macicy.
To pokazuje, iż szczepionka przeciw HPV nie jest jedynie sposobem zapobiegania zakażeniu wirusem. Jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi, jakie współczesna medycyna ma do dyspozycji, aby zapobiegać nowotworom.
Jak rozwijały się szczepienia przeciw HPV? Najważniejsze daty
1983–1984
Harald zur Hausen wykazał, iż wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) wywołuje raka szyjki macicy – jeden z najczęstszych nowotworów złośliwych u kobiet. Badania te umożliwiły stworzenie szczepionki przeciwko tej chorobie, która jest pierwszą szczepionką na raka.
2006
Pierwsza szczepionka przeciw HPV zostaje dopuszczona do stosowania.
2007–2015
Coraz więcej państw uruchamia narodowe programy szczepień dla dziewcząt.
2018
WHO ogłasza strategię eliminacji raka szyjki macicy jako problemu zdrowia publicznego.
2020
Światowa Organizacja Zdrowia publikuje globalną strategię eliminacji raka szyjki macicy, której jednym z filarów są szczepienia przeciw HPV.
2021–2024
Wiele państw rozszerza programy szczepień również na chłopców.
2023
W Polsce rusza powszechny program bezpłatnych szczepień przeciw HPV dla dzieci. Od 1 września 2024 roku program rozszerzono, obejmując nim dzieci od 9. do 14. roku życia, i wprowadzono możliwość szczepień bezpośrednio w szkołach.
2024–2026
Kolejne badania potwierdzają ogromny spadek liczby zakażeń HPV, zmian przednowotworowych oraz przypadków raka szyjki macicy w krajach z wysokim poziomem wyszczepialności.
Do zapamiętania!
Być może największym paradoksem szczepień przeciw HPV jest to, iż ich sukces sprawia, iż coraz rzadziej widzimy choroby, którym zapobiegają. Gdy liczba zachorowań spada, łatwo zapomnieć, jak poważnym zagrożeniem był rak szyjki macicy jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu.
Dziś dysponujemy narzędziem, które pozwala zapobiegać nie tylko zakażeniu wirusem, ale także wielu nowotworom. To jedna z niewielu szczepionek, których skuteczność możemy mierzyć nie tylko liczbą unikniętych infekcji, ale także liczbą osób, które nigdy nie zachorują na raka.
Dlatego warto zadawać pytania, sprawdzać źródła i weryfikować informacje pojawiające się w internecie. Jednak odpowiedzi najlepiej szukać tam, gdzie opierają się one na dowodach naukowych, a nie na emocjach czy pojedynczych historiach. W przypadku szczepień przeciw HPV dostępne dane są dziś wyjątkowo spójne – pokazują, iż to jedna z najskuteczniejszych interwencji profilaktycznych we współczesnej medycynie.
Źródła:
Szczepienia przeciw HPV, Ministerstwo Zdrowia
Szczepionka przeciw HPV. Fakty i mity, Zwrotnik Raka
Szczepienie, które chroni przed rakiem
Szczepienie przeciw HPV, Narodowy Fundusz Zdrowia
Szczepionka onkologiczna chroniąca przed rakiem, Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrocławiu
Human Papillomavirus Vaccine Efficacy and Effectiveness against Cancer, PubMed
Young women now have 'close to zero’ risk of cervical cancer death after HPV jab, BBC











