Wystarczy kilka ciepłych dni, by na balkonach pojawiły się grille, a wraz z nimi spory między sąsiadami. Jednym przeszkadza dym wpadający do mieszkania, inni przekonują, iż na własnym balkonie mogą robić, co chcą. Czy rzeczywiście można rozpalić grilla na balkonie? Samo grillowanie nie jest w Polsce objęte jednym, ogólnym zakazem, ale to wcale nie oznacza pełnej swobody.
Fot. Warszawa w Pigułce.Największym problemem nie jest bowiem samo przygotowywanie jedzenia, ale zagrożenie pożarowe, dym, uciążliwość dla sąsiadów oraz regulamin konkretnej wspólnoty lub spółdzielni.
Czy można grillować na balkonie?
Nie istnieje ogólnopolski przepis, który wprost mówiłby: „grillowanie na balkonie jest zabronione”. Nie oznacza to jednak, iż bez konsekwencji można rozpalić na balkonie tradycyjny grill węglowy.
Zastosowanie mają m.in. przepisy przeciwpożarowe. Zabronione jest wykonywanie czynności, które mogą spowodować pożar, oraz używanie otwartego ognia w sposób stwarzający zagrożenie.
W przypadku grilla węglowego problem jest szczególnie wyraźny. Mamy wysoką temperaturę, rozżarzony węgiel, iskry oraz możliwość zapalenia znajdujących się w pobliżu przedmiotów. Na niewielkim balkonie otoczonym elementami wyposażenia ryzyko może być znacznie większe niż podczas grillowania w ogrodzie.
Jest jeszcze regulamin budynku
I właśnie o tym wiele osób zapomina. Wspólnota mieszkaniowa albo spółdzielnia może wprowadzić własne zasady dotyczące korzystania z balkonów i części nieruchomości.
Regulamin może ograniczać lub zakazywać grillowania ze względów bezpieczeństwa oraz z uwagi na komfort pozostałych mieszkańców.
Dlatego przed wyciągnięciem grilla warto sprawdzić regulamin obowiązujący w konkretnym budynku. To, iż znajomy grilluje na balkonie w innym bloku, nie oznacza, iż identyczne zasady obowiązują u nas.
Dym leci do sąsiada? Zaczyna się kolejny problem
Nawet jeżeli grill nie powoduje bezpośredniego zagrożenia pożarem, pozostaje kwestia dymu i zapachów.
Kodeks cywilny chroni właścicieli nieruchomości przed tzw. immisjami. Właściciel powinien powstrzymywać się od działań, które zakłócają korzystanie z sąsiednich nieruchomości ponad przeciętną miarę.
Jeżeli więc gęsty dym regularnie wpada przez okna do mieszkań sąsiadów, samo stwierdzenie „to mój balkon” nie rozwiązuje sprawy. Sąsiedzi również mają prawo korzystać ze swoich mieszkań i balkonów.
Jednorazowy zapach przygotowywanego jedzenia nie oznacza automatycznie naruszenia prawa. Znaczenie mają przede wszystkim skala, częstotliwość oraz rzeczywista uciążliwość.
A co z grillem elektrycznym?
Grill elektryczny jest pod względem pożarowym zdecydowanie inną sytuacją niż urządzenie wykorzystujące rozżarzony węgiel. Nie ma w nim paleniska z węglem ani lecących z niego iskier.
Nie daje to jednak automatycznej gwarancji, iż można korzystać z niego wszędzie. przez cały czas trzeba przestrzegać zasad bezpieczeństwa, regulaminu budynku i praw sąsiadów.
Jeżeli urządzenie generuje ogromne ilości dymu, a ten trafia bezpośrednio do mieszkania piętro wyżej, konflikt może pojawić się niezależnie od rodzaju grilla.
Czy za grillowanie na balkonie można dostać mandat?
Samo postawienie grilla na balkonie nie oznacza automatycznie mandatu. Konsekwencje mogą jednak pojawić się wtedy, gdy zachowanie mieszkańca narusza konkretne przepisy, stwarza zagrożenie albo powoduje inne niedozwolone uciążliwości.
Szczególnie niebezpieczna sytuacja powstaje, gdy dochodzi do zaprószenia ognia. Wtedy sprawa przestaje być sąsiedzkim sporem o zapach kiełbasy, a może stać się interwencją straży pożarnej lub policji.
Trzeba również pamiętać o odpowiedzialności za wyrządzone szkody. o ile od grilla zapali się wyposażenie balkonu, elewacja albo mieszkanie, konsekwencje finansowe mogą być nieporównywalnie poważniejsze od ewentualnego mandatu.
Chcesz zrobić grilla? Najpierw sprawdź te rzeczy
Najbezpieczniej zacząć od regulaminu wspólnoty lub spółdzielni. o ile grillowanie jest tam zabronione, odpowiedź jest prosta. o ile zakazu nie ma, przez cały czas trzeba ocenić bezpieczeństwo i możliwość zadymienia sąsiednich mieszkań.
Szczególną ostrożność należy zachować przy grillach węglowych. Balkon nie jest miejscem, w którym warto eksperymentować z otwartym ogniem, zwłaszcza w sąsiedztwie mebli, tekstyliów, drewnianych elementów czy innych materiałów łatwopalnych.
Najważniejsza zasada jest więc prosta: brak jednego przepisu zakazującego wprost grillowania na każdym balkonie nie oznacza, iż na balkonie wolno grillować zawsze i w każdy sposób. Ostatecznie znaczenie mają przepisy przeciwpożarowe, regulamin budynku, sposób korzystania z urządzenia oraz to, czy nie utrudniamy życia sąsiadom.










