Czy można dokarmiać ptaki wodne chlebem w zimie? Mały gest, duży problem

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Chleb wrzucany do stawu wciąż wydaje się niewinnym gestem. Eksperci alarmują jednak, iż dla kaczek i łabędzi to jeden z najgorszych możliwych wyborów. Istnieją zdrowsze i bezpieczniejsze alternatywy, o których wciąż mówi się zbyt rzadko.
Zimą wiele osób odczuwa naturalną potrzebę pomocy dzikim zwierzętom. Zamarznięte zbiorniki i śnieg sprawiają wrażenie, iż ptaki wodne nie poradzą sobie bez wsparcia człowieka. Dobra intencja nie zawsze jednak idzie w parze z dobrą decyzją, a niewłaściwe dokarmianie może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

REKLAMA







Zobacz wideo Rozpieść swojego pupila bez wydawania pieniędzy



Chleb szkodzi ptakom wodnym bardziej niż się wydaje. Negatywne skutki pojawiają się przez cały rok
Regularne karmienie kaczek i łabędzi pieczywem osłabia ich organizmy i zaburza naturalne zachowania. Chleb gwałtownie zapycha żołądek, ale nie dostarcza składników odżywczych potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania. Prowadzi to do problemów trawiennych, osłabienia odporności i gorszej kondycji upierzenia. Ptaki zaczynają też polegać na łatwym źródle jedzenia, zamiast samodzielnie szukać naturalnego pokarmu. Szczególnie niebezpieczne są skutki dla młodych osobników. Dieta oparta na pieczywie sprzyja zaburzeniom wzrostu skrzydeł, znanym jako syndrom anielskich skrzydeł. W efekcie ptaki tracą zdolność lotu i szansę na normalne życie w środowisku naturalnym.
Złe dokarmianie uderza także w przyrodę. Niezjedzone pieczywo opada na dno i pogarsza jakość wody w stawach oraz jeziorach. Rozkładające się resztki zużywają tlen i sprzyjają rozwojowi glonów, co prowadzi do degradacji ekosystemu. Cierpią na tym nie tylko ptaki, ale też ryby i inne organizmy wodne. Dodatkowym problemem jest zmiana zachowania zwierząt. Ptaki stają się nadmiernie ufne wobec ludzi, gromadzą się w nienaturalnie dużych skupiskach i częściej wchodzą w konflikty. To zwiększa ryzyko chorób i agresywnych zachowań, zwłaszcza w miastach.


Istnieją zdrowsze alternatywy dla pieczywa. najważniejsze są jednak umiar i rozsądek
jeżeli już dokarmiać ptaki wodne, należy wybierać produkty zbliżone do ich naturalnej diety. Dobrze sprawdzają się płatki owsiane, ziarna kukurydzy w niewielkich ilościach, ugotowane ziemniaki bez soli oraz drobno pokrojone warzywa i owoce. Porcje powinny być małe i podawane tylko tam, gdzie ptaki rzeczywiście je zjedzą. choćby odpowiedni pokarm nie zawsze jest potrzebny. Na czystych i naturalnych zbiornikach ptaki potrafią same znaleźć wystarczającą ilość pożywienia, także zimą. Dokarmianie ma sens głównie tam, gdzie środowisko zostało silnie przekształcone przez człowieka.
Warto też wiedzieć, iż w niektórych miastach i parkach dokarmianie ptaków wodnych bywa prawnie ograniczone lub całkowicie zabronione. Powodem są zarówno względy ekologiczne, jak i bezpieczeństwo ludzi oraz zwierząt. W niektórych miejscach za złamanie zakazu grożą kary finansowe, które mają zniechęcać do nieprzemyślanych działań. Mimo ostrzeżeń i tablic informacyjnych chleb wciąż trafia do wody, często z rąk turystów lub dzieci. Zmiana tego nawyku wymaga większej świadomości i zrozumienia, iż prawdziwa troska o zwierzęta polega na nienaruszaniu ich naturalnych potrzeb.
Idź do oryginalnego materiału