Miękkie masło prosto z maselniczki to kuchenny luksus: łatwo się rozsmarowuje, pachnie śniadaniem i nie rwie kromki chleba. Latem ten wygodny zwyczaj może jednak gwałtownie odbić się na jakości produktu. Anna Radowicka, dietetyk kliniczny i technolog
żywności, wyjaśnia, kiedy masło może stać poza lodówką, jak rozpoznać, iż nie nadaje się już do jedzenia i czy maselniczka wodna naprawdę pomaga podczas upałów.