Wyobraź sobie: w normalny dzień pracy ty i twoi współpracownicy chodzicie po biurze z maleńkimi dyktafonami przypiętymi do ubrań. Okulary na twojej twarzy niemal natychmiast rozpoznają, co widzisz. Twoja bransoletka nagrywa i analizuje wszystkie twoje rozmowy.
Taką właśnie przyszłość wyobrażają sobie firmy technologiczne w erze sztucznej inteligencji, niezależnie od tego, czy konsumenci tego chcą, czy nie. Duże firmy technologiczne i startupy opracowują nowe rodzaje przenośnych gadżetów, które potrafią „widzieć” i „słyszeć”. Meta sprzedaje miliony sztuk okularów EssilorLuxottica AI z wbudowanymi kamerami i mikrofonami; Samsung wprowadzi na rynek własne inteligentne okulary jeszcze w tym roku.
Noszenie tych akcesoriów może dać asystentom AI natychmiastowy dostęp do Twojego życia. Liderzy technologii mają nadzieję, iż dzięki temu agenci AI będą mogli udzielać użytkownikom porad dostosowanych do ich potrzeb, a w przyszłości sami będą wykonywać zadania za Ciebie.
Osobiście starałem się żyć w takiej przyszłości, integrując różne urządzenia noszone z pracą i życiem osobistym. Były pomocne w pewnych sytuacjach. Często jednak czułem się niezręcznie, prosząc znajomych i współpracowników o nagrywanie naszych interakcji. Eksperci twierdzą, iż urządzenia, które mogą obserwować Ciebie i innych, narażają Twoją prywatność na ryzyko.
Przez lata firmy technologiczne śledziły nasze życie, analizując trendy wyszukiwania, nawyki zakupowe, lokalizacje i plany treningowe online. Teraz urządzenia z obsługą sztucznej inteligencji otwierają możliwość szerszego wykorzystania danych z naszego otoczenia.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy nosiłem trzy urządzenia – okulary Ray-Ban marki Meta, opaskę na rękę Amazon Bee Pioneer i Notepin S firmy Plaud, mały dyktafon, który można przypiąć do ubrania. Zabierałem je do biura, w podróże służbowe, a choćby na wakacje i spotkania towarzyskie. (Wszystkie firmy udostępniły je CNN do testów). Czasami rozumiałem ten urok.
Podczas kwietniowej wycieczki do Lizbony nie musiałem wyciągać telefonu, żeby wyszukać w Google informacje o Klasztorze Hieronimitów, jednym z najbardziej charakterystycznych punktów miasta. Inteligentne okulary Meta zrobiły zdjęcie (za moją zgodą), przeanalizowały obraz i niemal natychmiast wyświetliły odpowiedź.

Amazon Bee Pioneer, maleńki dyktafon noszony jako opaska na nadgarstek, który słucha i udziela porad, okazał się pomocny podczas spotkań networkingowych. Bardziej naturalne wydawało mi się nagrywanie rozmów (za zgodą) bez trzymania telefonu, a aplikacja sugerowała kontakt, z którym mogłem się później skontaktować. To samo dotyczyło Plaud Notepin S, który zwykle przyczepiałem do koszuli.
Ale często te gadżety zalegały w plecaku albo szufladzie biurka. To dlatego, iż korzystanie z nich w kontaktach towarzyskich wydawało mi się dziwne.

Czasami też sprawy przybierały dziwny obrót. Podczas tamtego wieczoru z grami planszowymi wspomniałem o przeprowadzce do nowego mieszkania jesienią. Kiedy następnym razem otworzyłem aplikację Bee, przypomniała mi się o konieczności zarezerwowania przeprowadzki na październik, co było bardzo przydatne.
Wtedy Bee stwierdziła, iż jej zdaniem moje słowa wskazują na to, iż przeprowadzka wywołała u mnie niepokój o „stabilność” i „poczucie domu”. Zasugerowała, żebym sfotografowała „jeden ukochany zakątek” mojego obecnego miejsca, żeby zabrać je ze sobą.
To był przedsmak tego, co może się wydarzyć, gdy asystenci AI próbują wyciągać wnioski na podstawie obserwacji, a nie tego, co im konkretnie powiedziałeś. Nie czułam niepokoju z powodu tej zmiany i z pewnością nie miałam zamiaru o tym mówić nikomu – ani moim znajomym, ani mężowi, ani na pewno nie mojej bransoletce AI.
Amazon twierdzi, iż Bee został zaprojektowany tak, aby prezentować spostrzeżenia i rekomendacje w oparciu o wiedzę o użytkowniku z biegiem czasu, a wnioski mogą być mniej precyzyjne na wczesnym etapie, gdy bazują na ograniczonym kontekście. Użytkownicy mogą również oznaczać niektóre spostrzeżenia Bee jako niedokładne, aby pomóc w wyświetlaniu trafniejszych porad w przyszłości.
„Cały czas udoskonalamy sposób działania Grow, a korzystanie z niego będzie coraz przyjemniejsze” – powiedział rzecznik Amazona w oświadczeniu dla CNN.
Nacisk na gadżety ze sztuczną inteligencją
Moje doświadczenia stanowią prawdopodobnie tylko wycinek tego, w jakim kierunku zmierzają sprawy.
„Obecnie niektóre z największych firm na świecie” opracowują gadżety, takie jak wisiorki, broszki i biżuteria z wykorzystaniem sztucznej inteligencji – powiedział w czerwcu CNN i niewielkiej grupie dziennikarzy dyrektor generalny Qualcomm, Cristiano Amon.
Dla Amazona Bee jest kluczem do przyszłości asystenta Alexa. Większość ludzi chciałaby mieć osobistego asystenta, który ma kontekst dotyczący całego dnia, a nie tylko czasu spędzonego w domu, powiedział CNN Panos Panay, starszy wiceprezes ds. urządzeń i Alexy w Amazon.

CNN

CNN
„Im więcej wiedzą, tym lepiej mogą wykonywać za ciebie zadania i pomagać ci w tym, co będzie dalej. To bardzo ważne” – powiedział. „Więc to prowadzi do pytania: jakie urządzenia przyszłości połączą cię z twoim asystentem?”
Prezes OpenAI, Greg Brockman, powiedział dziennikarzom w czwartek, iż firma pracuje nad rodziną gadżetów sprzętowych. Brockman dodał, iż wraz z rozwojem sztucznej inteligencji (AI) niedługo miną czasy klawiatur i myszy. „Klikanie i pisanie – to była faza” – powiedział. „Nigdy nie było to tym, czym chcieliśmy być”.
„Wykorzystywane w niebezpieczny sposób”
Radosne nastawienie branży technologicznej stoi w sprzeczności z tym, co wiele osób myśli o sztucznej inteligencji – zwłaszcza o gadżetach z AI, które mogą nas nagrywać.
To zainspirowało piosenkarkę pop Lorde do wypowiedzenia ostrych słów. „Czy mogę powiedzieć tak na marginesie: Pieprzyć okulary” – powiedziała niedawno na scenie .
Meta usuwa teraz te filmy z Instagrama. Okulary Meta – a także bransoletka Bee Pioneer i Plaud Notepin S – mają diody sygnalizujące nagrywanie. Meta twierdzi, iż kamera w okularach nie będzie działać, jeżeli będzie zasłonięta.
„Od podstaw wbudowaliśmy w kamerę okularów funkcję prywatności – dioda LED będzie migać jasnym białym światłem, gdy zrobisz zdjęcie lub nagrasz film, który możesz zapisać lub udostępnić” – powiedziała rzeczniczka Meta, Dina El-Kassaby, w oświadczeniu dla CNN. „Ta lampa nie ma wyłącznika, więc zarówno osoby noszące okulary, jak i osoby w ich otoczeniu czują się komfortowo”.

Jednak światła niektórych urządzeń mogą być trudne do zauważenia, ponieważ większość osób rozmawiając z Tobą nie patrzy na Twój nadgarstek ani koszulę.
Jak twierdzi Calli Schroeder, starszy radca prawny i dyrektor programu AI & Human Rights w Electronic Privacy and Information Center, przenośne urządzenia z mikrofonami i kamerami są ryzykowne, ponieważ można je dyskretnie nosić w miejscach, które mają być prywatne, np. w garderobie.
„Istnieją poważne obawy, iż może to zostać wykorzystane w niebezpieczny sposób” – powiedział Schroeder. Jednak giganci technologiczni zdają się być przekonani do idei komputerów, które mogą obserwować nasze otoczenie. Prezes Meta, Mark Zuckerberg, zasugerował podczas zeszłorocznej konferencji prasowej, iż okulary ze sztuczną inteligencją mogą dać ludziom „przewagę poznawczą”.
„Jeśli nie masz okularów ze sztuczną inteligencją lub w żaden sposób nie potrafisz z nią współdziałać, myślę, iż jesteś… w dość znacznej niekorzystnej sytuacji poznawczej w porównaniu z innymi ludźmi, z którymi współpracujesz lub z którymi rywalizujesz” – powiedział.








