Do końca marca ma zapaść decyzja, która może znacząco wpłynąć na kształt wychowania młodego pokolenia w polskich szkołach. Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka zapowiedziała, iż właśnie w tym terminie rozstrzygnie się, czy przedmiot „edukacja zdrowotna” stanie się obowiązkowy dla wszystkich uczniów.
Zapowiedź ta pojawia się w momencie nasilonych nacisków ze strony środowisk promujących wprowadzenie szerokiej edukacji seksualnej w szkołach.
Szefowa resortu edukacji mówiła o sprawie podczas spotkania z nauczycielami z województwa zachodniopomorskiego. Wydarzenie odbyło się w ramach akcji informacyjnej promującej założenia reformy „Kompas Jutra”.
Podczas konferencji prasowej minister została zapytana, czy edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym. Odpowiedź była jednoznaczna – decyzja zapadnie bardzo szybko.
„Dla mnie ta decyzja jest niezbędna do końca miesiąca”.
Jak podkreśliła, dyrektorzy szkół muszą odpowiednio wcześniej przygotować się do kolejnego roku szkolnego, w tym zaplanować zatrudnienie nauczycieli.
Naciski na wprowadzenie edukacji seksualnej
Dzień wcześniej odbyła się konferencja organizacji społecznych domagających się wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej w ramach nowego przedmiotu. Wśród nich znalazły się m.in. Akcja Demokracja oraz Fundacja Sexed.pl.
Podczas wydarzenia głos zabierał aktywista Jakub Kocjan, który przekonywał, iż wiedza przekazywana w ramach takiego przedmiotu miałaby być kluczowa dla przyszłości młodego pokolenia.
Aktywiści apelowali do rządu o konsekwentne wprowadzenie edukacji zdrowotnej jako przedmiotu obowiązkowego – z istotnym komponentem edukacji seksualnej.
Kto współtworzył program
Pojawiła się Antonina Kopyta, określana jako seksedukatorka i współtwórczyni podstawy programowej edukacji zdrowotnej. Jest ona związana z Fundacja Sexed.pl, organizacją znaną z projektów dotyczących edukacji seksualnej wśród młodzieży.
Fundacja przygotowywała m.in. scenariusze zajęć „Lekcje bez tabu”. W materiałach tych znajdują się propozycje ćwiczeń związanych z tematyką antykoncepcji, w tym ćwiczenia dotyczące zakładania prezerwatyw.
W przeszłości organizacja współpracowała również komercyjnie z europejskim sprzedawcą gadżetów erotycznych EasyToys, publikując materiały w ramach płatnej współpracy.
Ilu uczniów uczestniczy w zajęciach
Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej w roku szkolnym 2025/2026 na zajęcia z edukacji zdrowotnej uczęszczało 920 925 uczniów, co stanowi około 30 procent wszystkich uprawnionych. Oznacza to, iż w tej chwili przedmiot funkcjonuje w dużej mierze jako zajęcia dobrowolne.
Spór o kształt wychowania
Dyskusja wokół edukacji zdrowotnej dotyka znacznie szerszego pytania: jaki model wychowania powinien obowiązywać w polskich szkołach.
Dla rodziców ważne jest, aby program nauczania respektował ich prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami moralnymi oraz aby szkoła wspierała kulturę szacunku dla życia i godności człowieka.
W tym kontekście pojawiają się pytania o to, czy ewentualny obowiązkowy przedmiot będzie uwzględniał także wartości rodzinne, odpowiedzialność w relacjach oraz wychowanie do miłości – a nie jedynie techniczne aspekty seksualności.
Czy program może się zmieniać w kolejnych latach?
Tak. Podstawa programowa może być zmieniana rozporządzeniem ministra edukacji. Oznacza to, iż w kolejnych latach do programu mogą być dodawane nowe treści albo zmieniany sposób prowadzenia zajęć. Zmiany takie zdarzają się w polskiej edukacji regularnie.
Dlatego część rodziców obawia się, iż choćby jeżeli początkowo program będzie wyglądał umiarkowanie, w przyszłości może zostać stopniowo rozszerzony o nowe elementy, które nie będą zgodne z ich przekonaniami religijnymi czy moralnymi.
Czy rodzic może wypisać dziecko z obowiązkowego przedmiotu?
Co do zasady z przedmiotu obowiązkowego nie można wypisać dziecka. Uczeń musi w nim uczestniczyć tak samo jak w matematyce, języku polskim czy historii.
Dziś edukacja zdrowotna funkcjonuje w wielu szkołach jako zajęcia nieobowiązkowe, dlatego rodzice mogą zdecydować, czy dziecko będzie w nich uczestniczyć. jeżeli jednak ministerstwo wprowadzi ją jako przedmiot obowiązkowy, taka możliwość zniknie.
Spór o edukację zdrowotną nie jest jedynie sporem o kolejny szkolny przedmiot. W rzeczywistości dotyczy ona wizji człowieka i wychowania młodego pokolenia. Z perspektywy chrześcijańskiej seksualność nie jest jedynie kwestią biologii czy techniki, jest częścią głębokiej relacji miłości, odpowiedzialności i daru życia. Dlatego wielu rodziców oczekuje, aby szkoła wspierała rodzinę, a nie zastępowała ją w przekazywaniu najbardziej intymnych i wrażliwych treści.
jb
Źródło: www.wprost.pl, niezalezna.pl
