''Czuję większą presję na białko niż w młodości na narkotyki''. Kobiety w sidłach biohacków

warszawa.wyborcza.pl 2 godzin temu
- Otwierasz telefon. Pierwsze, co widzisz, to kobieta z idealnie zorganizowaną rutyną: woda z cytryną na czczo, dziesięć tysięcy kroków dziennie, maska LED, retinol i suplement na kortyzol. Zanim zdążysz wstać z łóżka, już masz poczucie, iż robisz coś źle - mówi Zuzia.
Idź do oryginalnego materiału