W samym sercu Gdańska, tuż przy nabrzeżu Motławy, można w tej chwili zaobserwować niecodzienne zjawisko. Zimową porą, gdy ruch turystyczny przycicha, czarne ptaki z długimi szyjami i połyskującym upierzeniem opanowały okolice rzeki. Ich obecność wzbudza żywe zainteresowanie mieszkańców i turystów. Mało kto potrafi je rozpoznać od razu. To kormorany zwyczajne – niezwykle skuteczni myśliwi i jedni z najciekawszych ptasich „gości”, którzy na zimę przenoszą się coraz chętniej do miast. Dlaczego właśnie tutaj? Co je przyciąga do ścisłego centrum Gdańska? Trzy szybkie fakty: Ptaki jak z filmu, ale w realu – kim są czarni łowcy z Motławy Na pierwszy rzut oka przypominają postacie




