Po wydzierganiu chusty Orlana zaczęłam pracę nad czapką do kompletu. Dziergałam według otrzymanego wzoru, wykorzystując włóczkę Baby Alpaka nr 28 oraz druty nr 3. Oczka nabrałam na nitkę pomocniczą – tak na wszelki wypadek. Wykonałam robótkę aż do miejsca warkoczy, po czym sprułam całość aż do ściągacza.
Ściągacz zamknęłam w okrąg i dodałam kilka rzędów przed linią zagięcia brzegu. Samą linię zagięcia również delikatnie zmodyfikowałam – oczka z pierwszego i czwartego rzędu przerobiłam razem. Na końcu zszyłam ściągacz i dorobiłam na okrągło spód czapki, dzięki czemu nic nie przeszkadza w wygodnym zakładaniu i zdejmowaniu czapki.
Został mi jeszcze spory kłębek włóczki, dlatego postanowiłam wydziergać również opaskę. Wykonałam ją podwójną nitką tej samej włóczki na drutach nr 3,5. Ostatnie 4 cm włóczki wyrzuciłam z ogromną euforią – satysfakcja z wykorzystania włóczki niemal do ostatniego centymetra jest naprawdę ogromna.
Jeśli lubicie naturalne włókna, taka włóczka z alpaki świetnie sprawdzi się na zimowe dodatki – czapki, opaski czy chusty. To miękka i ciepła włóczka, z której dzierganie jest prawdziwą przyjemnością.










