Columna Medica – dobra kuchnia i spokój wśród natury

jemywlodzi.pl 1 dzień temu

Czas na wypad za miasto. Zaczniemy świetnym obiadem, a potem będzie leśna kąpiel, basen, SPA, a choćby zabieg rehabilitacyjny.

Z centrum miasta docieram do Columna Medica (Wakacyjna 8, Łask) w niecałe 30 minut. Przyjeżdżam tu po latach z bardzo dobrymi wspomnieniami i od razu mogę napisać, iż tę wizytę również na długo mile zapamiętam. Już chcę wrócić: aby jeszcze raz zjeść kuchnię Michała Bieleckiego, patrzeć w niebo bujając się w hamaku, spędzić czas w pokoju relaksu. Wystarczy te kilkanaście minut drogi, by zrobić sobie małe wakacje. Zabieram was ze sobą.

Jak gotuje Michał Bielecki?

Bardzo dobrze! Do restauracji Szyszka będącej częścią hotelu Columna Medica możecie wpaść na deser, obiad, a również wykupić wyżywienie zostając tu na noc. Wypróbowałam każdą z tych opcji. Przyjechałam w „niedzielę komunijną”, ale miejsce jest tak zorganizowane, iż wszyscy goście mają zagwarantowany komfort i prywatność. To pierwszy wypad za miasto w tym roku, bez wahania wybraliśmy ogródek wśród zieleni. Słońce, śpiew ptaków i desery z kawą na początek: mus z rokitnika i torcik pistacjowy. To nie były desery na pokaz tylko wysoka cukiernicza półka, a za piękną formą stała dobra kompozycja smaków i tekstura. Po tym nie mogłam się doczekać się dań głównych.

Chłodnik

Jeśli macie mało czasu wpadnijcie na coś słodkiego lub obiad w lesie, jeżeli nieco więcej, połączcie jedzenie z rowerami, spacerem czy wizytą w tutejszym SPA. jeżeli mówimy o obiedzie – do wyboru macie dwie karty. Autorskie dania szefa kuchni lub bardziej tradycyjne propozycje, takie jak rosół, sznycel cielęcy czy devolay (uważam, iż to dobre rozwiązanie, ponieważ każdy znajdzie coś dla siebie). Chrupiący sznycel w panko na pewno godny polecania, ale chciałabym zwrócić większą uwagę na specjalności Michała Bieleckiego. Kocham chłodniki, rzadko jednak restauracje przygotowują coś ponad botwinkową klasykę. Ten jest ciekawy, nietuzinkowy i bardzo smaczny. Jego bazą jest zielony groszek, który jest bardzo dyskretny i nie dominuje w daniu, świeżości dodają jabłko, mięta i ogórek, a wędzony łosoś pasuje do tej kompozycji idealnie. Tatar również taki, jak lubię – prosty, dobrze doprawiony, bez tony wątpliwie potrzebnych dodatków, za to z płatkiem prawdziwej trufli.

Po prawej Chef Michał Bielecki

Miałam okazję spotkać się z Michałem. Skromność nie jest typową cechą szefów kuchni, a on właśnie taki jest – tu bronić mają się dania, a nie opowieści. I bronią – dopracowaniem, dojrzałością i wyrafinowaną prostotą. Zamknięte w kuli mięso perliczki ciekawie zestawiono z mocną gorgonzolą, comber jagnięcy był przygotowany w punkt, z szacunkiem dla delikatnego mięsa, które jakże łatwo przeciągnąć. Jędrne tagliolini i cytrusowe nuty stanowiły dyskretne tło dla mięsistych i soczystych przegrzebków.

Tagliolini z przegrzebkami
Perliczka

Basen, relaks i SPA

Jeżeli zostaniecie w hotelu na noc (lub cały turnus, o czym za chwilę), możecie wykupić opcję ze śniadaniem i obiadokolacją i tu również pojawiają się ciekawsze kompozycje niż klasyka szwedzkich bufetów. A jak już zostaniecie na noc, możecie skorzystać z leśnej kąpieli (nie, to nie to samo, co spacer), oglądać gwiazdy na niebie leżąc na hamaku i nie zdziwcie się, jeżeli tuż koło was przebiegnie sarna (my tak mieliśmy myląc ją najpierw z naszym psem, bo z psem oczywiście można przyjechać).

Po południu wskoczyliśmy do basenu. Zobaczcie – cała ściana jest przeszklona z widokiem na las, a waszego bezpieczeństwa strzeże ratownik. Tuż obok sauna i pokój relaksu (również z zieloną panoramą). Tu naprawdę można naładować baterie, a jeżeli chcielibyście jeszcze bardziej się rozpieścić, w Columna Medica czeka SPA i cała gama zabiegów na twarz i ciało.

Świetne miejsce na imprezę

Columna Madica ma własną restaurację, ale też inne przestrzenie dedykowane imprezom. Niektóre mieszczą się w głównym budynku, jedna znajduje się nieco z boku, wśród zieleni, z wydzielonym miejscem na grill czy ognisko. Swoje wydarzenie można uatrakcyjnić wizytą w SPA, zajęciami jogi czy choćby turniejem bilardowym (tak, oddzielna sala z barem i stołem do bilardu też jest).

Warto śledzić media społecznościowe, ponieważ cały czas coś tu się dzieje, a z wielu atrakcji można skorzystać bezpłatnie, na przykład wziąć udział w wernisażu czy spotkaniu autorskim. Są koncerty, warsztaty kulinarne, polówkowe kino, a choćby spektakle teatralne. Już mogę zdradzić, iż 24 maja w Columna Medica wystąpi sama Krystyna Janda ze spektaklem Shirley (to prawdziwa gratka, ponieważ aktorka występuje jedynie na deskach teatrów).

Rehabilitacja na poważnie

Warto wspomnieć też kilka słów o idei Columna Medica. Nazwa nie jest przypadkowa – goście przyjeżdżają tu nie tylko na imprezy, czy wypoczynek, ale też na krótko i długoterminowe turnusy rehabilitacyjne. Czy zatem to miejsce wygląda jak klinika? Absolutnie nie (chyba, iż taka w Szwajcarii). To piękny, urządzony z powściągliwą elegancją hotel otoczony lasem. Za jego powstaniem stoi prywatna historia – jego założycielka wiele lat temu sama borykała się ze zdrowotnymi problemami. Odwiedziła wiele podobnych ośrodków w Europie i postanowiła stworzyć miejsce, które spełniałoby potrzeby osób wracających do zdrowia. To nie chwyt marketingowy. Przyjmują tu utytułowani fizjoterapeuci i lekarze, Columna Medica wyposażona jest w profesjonalny sprzęt do rehabilitacji i co ważne, cała przestrzeń zaprojektowana jest z myślą o osobach borykających się z niepełnosprawnością.

Sprawdź nasze ostatnie artykuły.

Idź do oryginalnego materiału