Co rano pije bulion kolagenowy. "Skóra ci podziękuje, a włosy będą rosły jak na drożdżach"

kobieta.gazeta.pl 11 godzin temu
Zdjęcie: fot. shutterstock / Harold Diaz Lara


- jeżeli jeszcze nie pijesz codziennie rano bulionu kolagenowego, to na co adekwatnie czekasz? - zaczęła Marta Grzegorzak, która zajmuje się edukacją na temat pielęgnacji skóry. W aptekach i drogeriach znajdziemy mnóstwo produktów z kolagenem. Dlaczego by nie skorzystać z domowego sposobu na poprawę wyglądu skóry i włosów?
Kolagen jest białkiem, które stanowi istotną część tkanek m.in. naszej skóry, włosów i stawów. Wraz z wiekiem produkcja kolagenu się zmniejsza, a my zauważamy, iż skóra jest mniej elastyczna, a włosy bardziej łamliwe. Warto więc wprowadzać ten składnik do swojej diety, dzięki czemu organizm będzie lepiej odżywiony i "odwdzięczy się" piękną skórą i włosami. A jednym z jednym z jego źródeł jest bulion kolagenowy.


REKLAMA


Zobacz wideo Jak zlikwidować chomiki na twarzy? Poświęć na to kilka minut dziennie


Bulion kolagenowy. "Twoja skóra ci podziękuje"
Kolagen w naturalny sposób wytrąca się z długiego gotowania kości. W końcu z jakiegoś powodu zimne nóżki przybierają galaretowaną strukturę bez użycia żelatyny. Przepis Marty Grzegorzak jest prosty i intuicyjny. "Podstawowa zasada: kości muszą być szpikowe, a całość gotujemy minimum 6 godzin, ale im dłużej, tym lepiej. Idealnie 12-24 godzin" - zaznaczyła we wpisie na Instagramie. Jak zrobić bulion kolagenowy według autorki?


Kości piekę w temperaturze 200 st. przez 30-40 minut
Przerzucam do garnka i zalewam zimną wodą, dodaję skrzydełka z kurczaka, ocet na oko (z 2-3 łyżki) i gotuję na baaaardzo wolnym ogniu przez 3-4 godziny. Ma ledwo co bulgotać, bo klucz jest w tym, żeby był to wolnogotowany wywar. Nie ma wyparować w połowie.
Po tym czasie dodaję przyprawy i warzywa. Gotuję, a raczej "pyrkam" przez kolejne godziny. Im dłużej, tym lepiej, ale minimum 6 łącznie.
Przelewam przez sitko i od razu na ciepło przelewam do foremek [np. na kostki lodu - przyp. red.], bo po wystygnięciu bulion ma konsystencję galaretki, którą ciężej przełożyć gdziekolwiek, więc polecam zrobić to od razu.
Mrożę i tyle, rano dwie kostki podgrzewam i gotowe.


Dokładną listę składników można znaleźć pod postem autorki. Dodała też, iż jeżeli bulion jest zbyt tłusty, możemy po odstawieniu do lodówki, zebrać nadmiar tłuszczu, który pojawił się na wierzchu. Marta Grzegorzak taki bulion pije z rana i zachwala jego działanie. - To naturalne źródło kolagenu, za który podziękuje twoja skóra, a włosy będą rosły jak na drożdżach. Do tego bogactwo witamin, minerałów i bardzo cennych aminokwasów, wsparcie dla układu trawiennego. No bomba! - zareklamowała.


Nie scali końcówek włosów ani nie wygładzi zmarszczek, ale...
Warto zwrócić uwagę na fakt, iż najlepiej przyswajaną przez organizm formą kolagenu jest ta hydrolizowana (w mniejszych cząsteczkach i bardziej skoncentrowana, dostępna w ofertach wielu producentów suplementów). Jednak kolagen ze "zwykłego" jedzenia również dociera do naszych tkanek. "Nie mówię tutaj, iż bulion kolagenowy będzie działał przeciwzmarszczkowo i nie liczyłabym na to, iż choćby codzienne go picie tak zadziała. Ale kolagen tutaj jest i to w dużej ilości. Organizm go przyswaja tak czy siak" - podkreśliła Grzegorzak.
Należy zauważyć, iż bulion kolagenowy nie naprawi już zniszczonych włosów, nie scali końcówek, ani - jak wspomniała autorka - nie wygładzi zmarszczek. Jednak w dalszym ciągu kolagen to istotny składnik odżywczy, który poprawia kondycję naszych tkanek. Tak jak rośliny słabo rosną na jałowej glebie, tak i włosy nie poradzą sobie najlepiej na nieodżywionej skórze. Poza stosowaniem kolagenu warto zadbać o porządne nawilżenie - stosować odpowiednie kosmetyki oraz wypijać przynajmniej 1,5-2 litry wody dziennie. Stosujesz kolagen na poprawę wyglądu skóry i włosów? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania.
Idź do oryginalnego materiału