"Co jest ze mną nie tak?". Beata i Grzegorz odpowiedź poznali dopiero po trzydziestce
Zdjęcie: Beata Babicz i Grzegorz Klebba usłyszeli diagnozę ADHD dopiero po trzydziestce
— Co jest ze mną nie tak? — przez lata zastanawiała się 38-letnia Beata. — Myślałem, iż każdy ma w głowie nieustanny natłok myśli, nie potrafi odpocząć i ciągle odkłada wszystko na później — przyznaje 37-letni Grzegorz. Oboje latami słyszeli, iż są zdolni, ale leniwi, roztargnieni albo zbyt wrażliwi. Dopiero po trzydziestce postawiono im diagnozę, która zamiast wyroku przyniosła ulgę i odpowiedzi na pytania, które zadawali sobie od dzieciństwa.












