Trzeci poniedziałek stycznia znany jako „Blue Monday” to rzekomo najbardziej depresyjny dzień w roku. Krótka odpowiedź brzmi – to nieprawda. Dlatego, zamiast ulegać marketingowym narracjom, warto skupić się na realnej trosce o zdrowie psychiczne.
CZY „BLUE MONDAY” TO MIT?
„Blue Monday” nie ma podstaw naukowych. To pojęcie powstało jako chwyt PR-owy, którego celem była sprzedaż wycieczek i produktów poprawiających nastrój. Opiera się na arbitralnych założeniach: ponurej pogodzie, długach po świętach, niespełnionych postanowieniach noworocznych czy niechęci do powrotu do pracy.
Z biegiem lat idea ta przekształciła się w coroczne wydarzenie medialne, często wykorzystywane do promocji „dobrego samopoczucia”, najczęściej poprzez zachęcanie nas do zakupów. Do dziś nie istnieją rzetelne badania, które potwierdzałyby istnienie najbardziej depresyjnego dnia w roku.
KAŻDY Z NAS MA LEPSZE I GORSZE DNI
Nie ma sensu wskazywać jednego dnia, który byłby najtrudniejszy dla wszystkich. Nasze doświadczenia, sytuacje życiowe i obciążenia są różne. Warto też odróżniać chwilowe obniżenie nastroju – naturalne i powszechne – od depresji lub innych problemów psychicznych, które mogą poważnie utrudniać codzienne funkcjonowanie.
W ostatnich latach potrzeba dbania o zdrowie psychiczne stała się szczególnie pilna. Na szczęście mówimy o tym coraz głośniej i coraz więcej.
DLACZEGO ZIMĄ CZUJEMY SIĘ BARDZIEJ ZMĘCZENI I MNIEJ ZMOTYWOWANI?
Choć „Blue Monday” nie istnieje, nie można zaprzeczyć, iż pora roku wpływa na nasz nastrój. Część osób doświadcza sezonowych zaburzeń nastroju, które nasilają się w okresach mniejszej ilości światła dziennego. Zimą zmiany hormonalne mogą zaburzać sen, apetyt i ogólny dobrostan psychiczny.
Mechanizmy regulujące nasz nastrój nie są w pełni poznane, ale z ewolucyjnego punktu widzenia zimowa ospałość ma sens. Przez tysiące lat ludzie żyjący w chłodniejszych klimatach musieli oszczędzać energię w okresach mniejszej dostępności pożywienia i światła.
W skrócie: natura „zaprojektowała” nas tak, by zimą zwalniać. Mniej aktywności, więcej odpoczynku. Gdy dni stają się dłuższe, a warunki sprzyjające – energia wraca.
Kluczową rolę odgrywa też światło słoneczne. Jego niedobór wpływa na poziom serotoniny – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego m.in. za nastrój. Krótsze dni mogą więc prowadzić do obniżenia samopoczucia, senności i braku motywacji.
Aktywności sprzyjające zdrowiu psychicznemu – ruch, przebywanie na świeżym powietrzu, kontakt z naturą – są trudniejsze do utrzymania, gdy dni są krótkie, a noce długie. Okres świąteczny bywa też czasem nadmiaru: jedzenia, alkoholu i wydatków, co u niektórych prowadzi do poczucia winy czy stresu.
CZY TO ZIMOWY SPADEK ENERGII, CZY SEZONOWA DEPRESJA?
Niskie pokłady energii zimą są czymś powszechnym, ale kiedy to już problem wymagający uwagi?
U części osób zmiany sezonowe są na tyle silne, iż znacząco wpływają na codzienne funkcjonowanie: pracę, koncentrację, relacje. W takich przypadkach może chodzić o sezonowe zaburzenie afektywne (SAD), czyli postać depresji, która pojawia się regularnie o tej samej porze roku.
Objawy obejmują:
- obniżony nastrój,
- zmniejszoną motywację,
- nadmierną senność i zwiększony apetyt.
Zwykle zaczynają się jesienią, nasilają zimą i ustępują wraz z nadejściem wiosny.
Jak rozpoznać męską depresję? Przeczytaj >>
Istnieje też tzw. subkliniczna postać SAD – osoby nią dotknięte nie spełniają kryteriów depresji klinicznej, ale zimą wyraźnie tracą energię, wycofują się z aktywności i muszą „przepychać się” przez codzienne obowiązki.
O ZDROWIU PSYCHICZNYM POWINNIŚMY MYŚLEĆ CAŁY ROK
Być może jedynym pozytywnym aspektem „Blue Monday” jest przypomnienie, iż każdy_a z nas ma zdrowie psychiczne i iż warto o nie dbać codziennie – nie tylko jednego dnia w styczniu. Depresja i inne trudności psychiczne nie realizowane są 24 godziny i nie pojawiają się według kalendarza.
Problemy ze zdrowiem psychicznym są jednym z największych wyzwań zdrowia publicznego naszych czasów. Ich banalizowanie – zwłaszcza w imię komercyjnych interesów, które próbują uczynić z nich modny temat – jest nie do zaakceptowania. Potrzebujemy podejścia opartego na dowodach, zaangażowania całych społeczności i realnej profilaktyki.
CO MOŻESZ ZROBIĆ, BY ZADBAĆ O SWOJE ZDROWIE PSYCHICZNE?
Pierwszym krokiem jest świadomość. jeżeli wiesz, iż zimą masz mniej energii, zaplanuj codzienność tak, by była realistyczna i możliwa do utrzymania. Czasem drobna zmiana – np. ćwiczenia po pracy zamiast przed – robi dużą różnicę.
Na początek warto pamiętać o kilku podstawowych krokach, które są dostępne dla wszystkich z nas:
- spróbuj porozmawiać o swoich uczuciach z kimś, komu ufasz;
- dbaj o ruch, regularne posiłki, wysypiaj się;
- jeśli jest Ci trudno – poproś o pomoc. Gdy Twoje samopoczucie wyraźnie się pogarsza i utrudnia codzienne życie, najlepiej skonsultować się ze specjalistą zdrowia psychicznego. Profesjonalna ocena pomoże dobrać odpowiednie formy wsparcia.
Antyprzemocowa Linia Pomocy SEXEDPL 








