Cierpienie cierpieniu nierówne. O tych kryzysach media praktycznie nie mówią

wiadomosci.gazeta.pl 7 godzin temu
Do opinii publicznej z trudem przebijają się długotrwałe konflikty wewnętrzne i kataklizmy klimatyczne. Także w państwach chętnie odwiedzanych przez turystów. Brak uwagi może przekładać się na mniejsze wsparcie dla poszkodowanych.
"Relacje medialne często zaczynają się dopiero wtedy, gdy skala katastrofy jest ogromna. Chodzi o to, by osiągnąć szeroki zasięg. Z dziennikarskiego punktu widzenia jest to zrozumiałe, ale nie oddaje sprawiedliwości osobom dotkniętym kryzysami" - podkreśla międzynarodowa organizacja CARE. Opublikowała ona już 10. doroczny raport o najbardziej zapomnianych kryzysach na świecie.

REKLAMA







Zobacz wideo Szymon Malinowski: Nie doceniamy naszego wpływu na klimat w skali planetarnej



Różnice w uwadze światowych mediów są drastyczne. W zleconej przez organizację analizie stwierdzono około dwa miliony publikacji na całym świecie na temat wojny w Strefie Gazy, podczas gdy najmniej "medialny" konflikt - w Republice Środkowoafrykańskiej - doczekał się zaledwie 1,5 tysiąca artykułów w internecie.
W sumie aż 43 miliony ludzi jest dotkniętych kryzysami, które pozostają w dużej mierze niewidoczne dla opinii publicznej na całym świecie.
Pomijane kryzysy
Nie oznacza to oczywiście, iż media powinny mówić mniej o cierpieniu mieszkańców Strefy Gazy, fatalnej sytuacji w Syrii lub brutalnych atakach Rosji na Ukrainę. Autorzy raportu przyznają, iż uwaga nieraz wynika z postrzegania międzynarodowego znaczenia danego konfliktu lub pojawia się dopiero w absolutnie najgorszych sytuacjach. Zrozumiałe jest też to, iż nie da się w idealnie równy sposób mówić o wszystkich kryzysach i zdarzeniach.
Jednak widać wyraźnie, iż katastrofy i wojny w Afryce przyciągają znacznie mniej uwagi niż te na innych kontynentach. To także kwestia braku zasobów i izolacji. Z miejsc, gdzie nie ma dziennikarzy, a czasem choćby dostępu do internetu, dociera do nas mniej informacji.



- Wiele osób cierpi, a nikt nie zwraca na nie uwagi. Każde życie jest równe i mamy moralny obowiązek nie tylko troszczyć się o innych, ale także przekuwać tę troskę w działanie - mówi Michelle Nunn, dyrektorka generalna CARE.
Organizacja podkreśla, iż brak uwagi często oznacza mniejsze możliwości pomocy poszkodowanym - bo mniej jest pieniędzy od dużych darczyńców i wsparcia pojedynczych osób. Tymczasem w 2025 roku globalne środki na pomoc humanitarną zostały "zdziesiątkowane" w rezultacie decyzji Donalda Trumpa, który zlikwidował rządową agencję pomocową wraz z jej wielomiliardowym budżetem.
Wiele z kryzysów w raporcie jest ściśle związanych ze zmianą klimatu. Napędza ona coraz silniejsze susze i powodzie, niszcząc uprawy i wpędzając w ubóstwo, a z czasem - głód. Wraz z postępem globalnego ocieplenia - które niedługo przekroczy niebezpieczny poziom 1,5 stopnia Celsjusza - takich klęsk będzie więcej.
Dlatego CARE w swoim raporcie przypomina o 10 najbardziej zapominanych i pomijanych kryzysach. Są wśród nich państwa, o których w ogóle mało mówi się w mediach, ale także niektóre przyciągające zagranicznych turystów - którzy często choćby nie zdają sobie sprawy z fatalnej sytuacji większości mieszkańców kraju.






Republika Środkowoafrykańska
Trwająca od 2012 roku wojna domowa między kolejnymi rządami a milicjami doprowadziła do wysiedlenia 20 proc. populacji, czyli ponad milion ludzi. Większość z nich to uchodźcy, którzy szukają schronienia w sąsiednich krajach. Połowa mieszkańców potrzebuje pomocy humanitarnej. Mimo licznych zasobów naturalnych - od złóż złota i uranu po bezcenne przyrodniczo lasy deszczowe - należy do najbiedniejszych państw na świecie.
Namibia
Wyjątkowe krajobrazy i wysoki poziom bezpieczeństwa czynią z Namibii jeden z bardziej popularnych wśród turystów państw Afryki Subsaharyjskiej. Jednak w latach 2024/2025 najgorsza susza od 100 lat pogłębiła ubóstwo i zagrożenie niedożywieniem.
Z powodu wysokiej temperatury i niedoboru opadów zbiory pszenicy były mniejsze o prawie 84 proc. Dla większości mieszkańców, którzy utrzymują się z rolnictwa, oznacza to katastrofę. Na początku ubiegłego roku aż 1,3 mln ludzi było zagrożonych niedożywieniem. Na szczęście sytuacja poprawiła się nieco w drugiej połowie roku. Jednak problemy z wodą są często chroniczne. Na obszarach wiejskich tylko co piąta osoba ma dostęp do podstawowych urządzeń sanitarnych, co prowadzi do rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych.
Zambia
Także ten kraj przyciąga turystów z całego świata - przede wszystkim dzięki potężnym Wodospadom Wiktorii. Jednak - jak zauważa CARE - już powodzie w innych regionach Zambii nie budzą większego zainteresowania.



Powodzie - dodatkowo potęgowane pęknięciem tam pod naporem wody - zniszczyły całe wsie i uprawy. Ponad 1,2 miliona ludzi - 12 proc. populacji - stanęło w obliczu zagrożenia brakiem żywności.
W ciągu ostatnich trzech sezonów zbiorów nie zebrałem prawie nic - powiedział pracownikom organizacji Buumba rolnik z Zambii. - Robi się coraz goręcej, a pora deszczowa albo przychodzi za późno, albo jest zbyt obfita. Nie ma już czegoś takiego jak normalna pogoda.
Organizacja w ramach wsparcia rolników zapewnia im nasiona odmiany kukurydzy bardziej odpornej na trudne warunki klimatyczne.
Malawi
Klęski klimatyczne - zarówno susze, jak i powodzie - doprowadziły do ogłoszenia jesienią 2025 roku stanu wyjątkowego. Ponad 4 miliony ludzi jest zagrożonych niedożywieniem. Także tam mieszkańcy wyraźnie widzą wpływ zmiany klimatu na ich życie - zamiast "normalnej" pogody obserwują albo suszę, albo ulewy i powodzie. Ponadto wylesianie - na drewno opałowe lub na sprzedaż - przyczynia się do erozji gleby, co ma fatalne skutki dla ludzi, zwierząt i środowiska.
Honduras
Pierwszy na liście kraj spoza Afryki mierzy się z systemowym, wieloaspektowym kryzysem. Połowa 11-milionowej populacji kraju żyje poniżej granicy ubóstwa. Kryzys potęguje zmiana klimatu, uderzająca w rolnictwo. - Spodziewaliśmy się dobrych zbiorów w tym roku. Ale potem nadeszły ulewne deszcze i wszystko zniszczyły - mówiła Teresa, drobna rolniczka.



Innym powodem narastania kryzysu jest przemoc, szczególnie wobec kobiet. Ubóstwo i nierówności prowadzą do wzrostu przestępczości, a ofiarami przemocy padają przede wszystkim kobiety. Gdy rolniczki tracą plony - a wraz z nimi źródło utrzymania - stają się szczególnie narażone na wyzysk i opresję. Dlatego jednym ze sposobów wsparcia jest wzmacnianie rolniczych społeczności - budowanie wiedzy, dobrych praktyk i infrastruktury, aby zabezpieczyć przed utratą plonów.
Korea Północna
To państwo pojawia się w mediach przede wszystkim, gdy mowa o polityce międzynarodowej czy testach rakiet. Jednak informacje o realiach kraju są ograniczone. Tymczasem według szacunków ONZ ponad 10 milionów mieszkańców - więcej niż 40 procent całej populacji - cierpi na niedożywienie. Nie dociera tam prawie żadna pomoc zagraniczna. Prawie co piąte dziecko w Korei Północnej jest dotknięte niedożywieniem, co może nieść negatywne skutki dla zdrowia na całe życie.
Angola
Rok 2025 przyniósł suszę, epidemię cholery i niepokoje społeczne. Prawie 2,6 miliona ludzi potrzebuje pomocy humanitarnej.
Choć Angola jest jednym z największych producentów ropy naftowej na kontynencie afrykańskim, mimo to znaczna część ludności żyje w ubóstwie.



Burundi
Kraj od lat pogrążony w systemowym kryzysie ubóstwa, klęsk klimatycznych i niestabilnej sytuacji politycznej. Jednocześnie żyje tam między 100 tys. a 200 tys. uchodźców z sąsiednich państw, w tym z Demokratycznej Republiki Konga.
Według obserwacji CARE, dla kobiet i dziewcząt w tym kraju i tak już niepewna sytuacja ulega dalszemu pogorszeniu: "przemoc domowa, małżeństwa dzieci, wczesne ciąże, niedostateczny dostęp do środków antykoncepcyjnych i niemal całkowita odpowiedzialność za prace domowe i opiekę".
Zimbabwe
Między innymi z powodu suszy 2,7 miliona ludzi na obszarach wiejskich jest stale zagrożonych głodem. Według Światowego Programu Żywnościowego ONZ prawie jedna czwarta dzieci poniżej piątego roku życia jest niedożywiona.
- Udało nam się zebrać tylko dwa wiadra sorgo. To nie wystarczyło. Staraliśmy się jeść rano i wieczorem wszystko, co udało nam się znaleźć po pracy na pobliskich polach - opowiadała pracownikom organizacji o ostatnim sezonie upraw Alice, rolniczka z Zimbabwe.



Madagaskar
Turyści kojarzą wyspę z niezwykłą przyrodą, która przyciąga odwiedzających. Jednak sytuacja jej mieszkańców jest fatalna. Ekstremalne zjawiska pogodowe, w tym kolejne cyklony, niszczyły w 2025 roku dobytek i uprawy. Cyklony Honde i Jude uderzyły w odstępie zaledwie dwóch tygodni. 4,7 miliona ludzi potrzebuje pomocy humanitarnej.
Niszczenie przez ekstremalną pogodę plonów oznacza, iż rolnicy nie mają pieniędzy na utrzymanie rodzin, na edukację, podstawowe leki, a choćby jedzenie.
Także sytuacja polityczna w kraju jest niestabilna. Antyrządowe protesty we wrześniu zakończyły się wojskowym puczem, a prezydentem został dowódca wojskowy Michael Randrianirina.
Idź do oryginalnego materiału