Chyba byś chciał! Zastępca nauczyciela myślał, iż zamieszka w moim mieszkaniu na mój koszt.

polregion.pl 3 dni temu

Powiem Ci coś miałam naprawdę dużo szczęścia, bo od zawsze byłam osobą, która jasno wyznacza sobie cele. Zanim skończyłam 25 lat, samodzielnie uzbierałam na własne mieszkanie w Warszawie.

Nie dostałam ani grosza od rodziców, żadna ciocia czy wujek mi nie pomogli, wszystko osiągnęłam sama. I kiedy poznałam faceta, w którym się zakochałam po uszy, byłam na tyle odważna, żeby mu powiedzieć, iż mam własne mieszkanie.

Od razu uprzedziłam, iż nie zamierzam mieszkać w jego kawalerce chciałam, żebyśmy wynajęli coś razem, a swoje mieszkanie planowałam wynająć, żeby uzbierać pieniądze na auto.

On się zgodził, obiecał, iż zacznie odkładać na czynsz i niedługo zamieszkamy razem. Ale po pół roku przyszedł do mnie z walizką. Powiedział, iż stracił pracę i został bez grosza.

Poprosił, żebym go przygarnęła na chwilę. No dobrze, na szczęście ma rodziców, do których zawsze może się zwrócić. Ale wiesz co? Nie pozwoliłam mu się u mnie zatrzymać. Wydaje mi się, iż to była tylko wymówka, żeby żyć na mój koszt, nic poza tym. Skończyło się na tym, iż go zostawiłam.

Idź do oryginalnego materiału