Chodzą i jeżdżą na łyżwach po zamarzniętej Motławie. "Nie ma się czego bać"

podroze.onet.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Mieszkańcy Gdańska i turyści wchodzą na zamarzniętą Motławę


Siarczysty mróz doprowadził do powstania zjawisk, jakich od lat Polacy nie doświadczali. Turyści tłumnie udali się w okolice Mierzei Wiślanej, by podziwiać olbrzymie torosy, ale prawdziwą sensację wywołała zamarznięta Motława w Gdańsku. Niektórzy pokusili się o to, by pojeździć po lodzie na łyżwach, czy zabrać tu na spacer rodzinę. Na nic zdają się apele policji czy straży miejskiej, które regularnie kontrolują okolicę. — Nie boicie się, iż lód pęknie? — zapytałam trzy osoby, które zmieniały buty na łyżwy, stojąc już na zamarzniętej rzece. — Nie ma czego — odpowiedzieli.
Idź do oryginalnego materiału