Pekin postanowił sięgnąć po kontrowersyjne narzędzie w desperackiej walce z rekordowo niskim wskaźnikiem urodzeń. Od 1 stycznia 2026 roku w Chinach obowiązuje 13-procentowy podatek VAT na prezerwatywy, tabletki antykoncepcyjne oraz inne środki antykoncepcyjne. Decyzja ta kończy ponad 30-letnie zwolnienie podatkowe, wprowadzone jeszcze w czasach polityki jednego dziecka.
Rząd tłumaczy zmianę potrzebą modernizacji systemu podatkowego i zachęcenia obywateli do posiadania większej liczby dzieci. Jednocześnie z podatku zwolniono usługi związane z opieką nad dziećmi, matchmakingiem (swataniem) oraz opieką nad osobami starszymi. Władze liczą, iż droższe prezerwatywy choć trochę zmniejszą ich używanie, a tańsza opieka nad dziećmi zachęci młode pary do powiększania rodzin.
Kryzys demograficzny w Chinach jest głęboki. W 2024 roku urodziło się zaledwie 9,54 miliona dzieci – około połowa liczby sprzed dekady. Współczynnik dzietności oscyluje wokół 1,0 dziecka na kobietę, daleko poniżej poziomu zastępowalności pokoleń (2,1). Populacja Chin kurczy się już trzeci lub czwarty rok z rzędu, co stanowi poważne zagrożenie dla przyszłości gospodarki, rynku pracy i systemu emerytalnego.
Decyzja o opodatkowaniu prezerwatyw spotkała się z mieszanymi reakcjami. W chińskich mediach społecznościowych pojawiły się żarty o robieniu zapasów oraz memy podkreślające, iż koszt wychowania dziecka jest nieporównywalnie wyższy niż cena paczki prezerwatyw. Eksperci i organizacje zdrowotne wyrażają obawy, iż wyższe ceny antykoncepcji mogą zwiększyć liczbę niechcianych ciąż oraz ryzyko zakażeń HIV, które w Chinach w ponad 97% przypadków przenoszone jest drogą seksualną.
To nie pierwsza próba Pekinu odwrócenia trendu demograficznego. Po zniesieniu polityki jednego dziecka władze wprowadzały zachęty finansowe, urlopy rodzicielskie i kampanie propagandowe zachęcające do posiadania drugiego i trzeciego dziecka. Mimo to młode pokolenie Chińczyków – zmagające się z wysokimi kosztami życia, presją zawodową i zmieniającymi się wartościami – nie kwapi się do zakładania dużych rodzin.
Podatek od prezerwatyw stał się symbolem desperacji chińskich władz. Czy droższe gumki naprawdę sprawią, iż Chińczycy zaczną masowo rodzić dzieci? Wielu analityków wątpi w skuteczność tego rozwiązania, podkreślając, iż prawdziwe problemy leżą znacznie głębiej – w ekonomii, mieszkalnictwie, równości płci i ogólnym poczuciu niepewności przyszłości.










