Biznesmen z Krakowa chce wznowić w Bieszczadach tzw. turystykę kwalifikowaną. Przejął wszystkie trzy bacówki i włożył w nie miliony złotych. - Drugi raz byśmy tego nie zrobili. To jest istne szaleństwo - mówi WP Waldemar Ochodek, inicjator pomysłu. Projekt rusza w tym roku.